error300: multiple choices

2005/05/09

Jak internauta staje się portalem

Poszukiwanie informacji to jedna z dwóch najistotniejszych ludzkich aktywności w Internecie; drugą jest komunikowanie się z innymi. To żadna nowość, ale pokażmy to na konkretnym przykładzie; oto wyciąg z badań NetTrack, prowadzonych sukcesywnie przez SMG/KRC (tutaj dane za 01-03.2005; źródłem jest artykuł z IDG). Pośród dziesięciu najczęściej odwiedzanych przez Polaków stron internetowych mamy:

  • 5 portali (Onet - miejsce 1., WP - 2., Interia.pl - 4., ósme jest O2, a dziewiąta Gazeta.pl),
  • 2 strony operatorów GSM (Idea - nr 7, Era - 10),
  • 1 stronę komunikatora (Gadu-Gadu na m-cu 5.),
  • 1 serwis aukcyjny (Allegro - nr 6),
  • 1 wyszukiwarkę (Google, nr 3, jedyna "zagraniczna" strona w dziesiątce).
Portale pełnią wiele ról, jednak przede wszystkim zapewniają dostęp do informacji (sekcja newsowa, wyszukiwarka) i licznych kanałów komunikacyjnych (e-mail, czaty, fora, Usenet). Podkreślam fakt, że stanowią one aż 50% z dziesięciu najczęściej odwiedzanych polskich witryn WWW... fakt tym bardziej znaczący, że jeszcze w grudniu 2004 O2 znajdowało się poza czołówką.


(strona główna portalu O2, odwiedzanego ostatnio - według SMG/KRC - przez 17,7% polskich internautów)

Komentarza nie wymaga popularność Google'a. Wskazywanie strony Gadu-Gadu jako jednej z często odwiedzanych sygnalizuje, jak ważnym codziennym narzędziem stał się dla Polaków ten program... A kogo dziwi obecność Idei i Ery, niech skieruje uwagę nie na ich ofertę handlową, ale na darmowe bramki SMS (znowu ta komunikacja!).

Podsumowując, w pierwszej dziesiątce jest tylko jedna witryna nie służąca w bezpośredni sposób (!) interpersonalnemu komunikowaniu ani wyszukiwaniu informacji. Chodzi oczywiście o Allegro. Pozostałe zaspokajają albo głód informacyjny, albo komunikacyjny.

* * *

Zdywersyfikujmy jednak spojrzenie na poszukiwanie informacji. Za pomocą jakich głównych środków odbywa się ten proces? Już powyższe wyniki pozwalają na odpowiedź - bardzo istotną rolę odgrywają zarówno portale, jak i wyszukiwarki (w tym wyszukiwarki zaimplementowane na portalach). Do tej dwójki dołącza Usenet, ongi podstawowy kanał wymiany informacji i poszerzania wiedzy, dziś odsunięty w cień dzięki coraz to nowym usługom w obrębie WWW.

Niektórzy naukowcy są jednak zdania, że kanałem poszukiwania informacji stał się... sam internauta. Poprzez skomplikowany układ sieci społecznych i technicznych udogodnień, stajemy się drogowskazami dla innych. Profesor Barry Wellman z uniwersytetu w Toronto, socjolog i badacz Internetu, zajmujący się m.in. sieciami społecznymi, w taki sposób opisuje badania prowadzone w swoim ośrodku:

"our NetLab is currently looking at the kinds of relationships that the internet does (and does not) foster (...). As an overarching thought, we believe that the evolving personalization, portability, ubiquitous connectivity, and wireless mobility of the internet is facilitating a move away from interactions in groups and households, and towards individualized networks. The internet is helping each person to become a communication and information switchboard, between persons, networks, and institutions."

(Wellman, B. (2004). The three ages of Internet studies: ten, five and zero years ago. New media & Society, Vol. 6(1): 123-129 --> wydawnictwo Sage sporadycznie udostępnia zasoby za darmo, ale ten konkretny tekst można ściągnąć ze strony autora)



(Barry Wellman, fot. z arch. autora)

Każdy człowiek staje się więc rozdzielnią, centralą informacyjną? Wellman powołuje się na takie usługi, jak np. Friendster, którego polskim odpowiednikiem jest Grono.net... Warto się im przyjrzeć, bo tego typu serwisy to faktycznie bardzo ciekawe zjawisko społeczne. Notabene startuje właśnie kolejny, szeroko zakrojony rodzimy projekt - Generacja Gadu-Gadu.

W swoim tekście Wellman nie wspomina tym razem o blogach, ale myślę, że można je śmiało przywołać, gdy mówimy o "ludzkich drogowskazach". Podobnie pasuje tu np. del.icio.us, system zsocjalizowanych zakładek i odnośników.

Barry Wellman kończy swój artykuł stwierdzeniem: "groups have clearly become individualized networks; on the internet and off of it (...). The person has become the portal".

Dopatrywałbym się w tym ostatnim zdaniu zamierzonej hiperbolizacji. W kontekście wcześniejszej wypowiedzi i tak nietrudno zgadnąć, co Wellman miał na myśli.
error300.org

1 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home