Skasować Radę
Przez polską odnogę Internetu przetoczyła się właśnie fala złości po tym, jak KRRiTV ogłosiła z poczuciem dobrze pełnionej misji swoją "Strategię Państwa Polskiego w dziedzinie mediów elektronicznych na lata 2005-2020". Dokument można określić na wiele sposobów - ale tylko w kręgu znaczeniowym bliskim słowu "kompromitacja".
Temat jest gorący - burzę rozpętała Rzeczpospolita - dlatego pominę szerszy opis. Pokrótce chodzi o to, że Rada chciałaby koncesjonować internetowe radia i telewizje, a posiadaczy pecetów i komórek (!) zmusić do płacenia abonamentu RTV. Ma przy tym strategiczną wizję e-mediów na najbliższe 15 lat... Cóż można rzec. Śmiech na sali i blamaż. Tebe pisze, że nie założyłby się o to, co w internetowym światku będzie za trzy lata. Ja też bym się nie założył, ale kudy nam do besserwisserów z Rady.
Bardzo cieszy mnie natomiast szybka reakcja internautów na ów absurd. Reakcja, która dobitnie pokazuje różnicę między rzeczywistością "radną" a internetową. Wczoraj wieczorem, w kilkanaście godzin od medialnego zaistnienia raportu KRRiTV, powstała strona-protest, na której można poprzeć likwidację Rady.
Zaprotestować, w ten czy inny sposób, na pewno warto. Regulowanie i koncesjonowanie usług internetowych przez państwo to jedna z ostatnich rzeczy, na jakie powinniśmy się godzić.
error300.org
Temat jest gorący - burzę rozpętała Rzeczpospolita - dlatego pominę szerszy opis. Pokrótce chodzi o to, że Rada chciałaby koncesjonować internetowe radia i telewizje, a posiadaczy pecetów i komórek (!) zmusić do płacenia abonamentu RTV. Ma przy tym strategiczną wizję e-mediów na najbliższe 15 lat... Cóż można rzec. Śmiech na sali i blamaż. Tebe pisze, że nie założyłby się o to, co w internetowym światku będzie za trzy lata. Ja też bym się nie założył, ale kudy nam do besserwisserów z Rady.
Bardzo cieszy mnie natomiast szybka reakcja internautów na ów absurd. Reakcja, która dobitnie pokazuje różnicę między rzeczywistością "radną" a internetową. Wczoraj wieczorem, w kilkanaście godzin od medialnego zaistnienia raportu KRRiTV, powstała strona-protest, na której można poprzeć likwidację Rady.
Zaprotestować, w ten czy inny sposób, na pewno warto. Regulowanie i koncesjonowanie usług internetowych przez państwo to jedna z ostatnich rzeczy, na jakie powinniśmy się godzić.
error300.org




1 Comments:
Jedno jest w stronie proponujaca 'likwidacje rady' niesamowite jak na typowa polityke, czesto spotykane w internecie, a mimo to zaklocajace klarownosc sytuacje - brak jakiejkolwiek informacji, kto za akcja stoi. Klasyczny przyklad (wzglednej zapewne) anonimowosci, ktora w tym przypadku niezle szkodzi wiarygodnosci zrodla.
By
tarkowski, at 1/6/05 11:34
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home