error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2005/05/23

Zły i dobry moderator; przystosowanie do życia w Sieci

"Moderator to osoba oceniająca jakość komentarzy na stronie WWW, kanale IRC, liście dyskusyjnej. Celem moderacji jest zapobieżenie trollowaniu, nadużyciu systemu komentarzy i ostatecznie, zapewnieniu, że wpisy nie będą po prostu powodować kłótni."

Zacytowałem tę lakoniczną definicję z Wikipedii, bo zapewne u części czytelników zostawi ona wrażenie niekompletnej, nie dość pogłębionej. Niewątpliwie zostanie z czasem rozbudowana, ale póki co właśnie przez swoją skrótowość stanowi dobre wyjście do dyskusji nad instytucją moderatora.

Mało która z internetowych ról społecznych budzi takie kontrowersje i tak różne oceny. Dla jednych moderator jest autorytetem i siłą, z którą nie tylko trzeba, ale i warto się liczyć. Sprawiedliwym sędzią, przewodnikiem i lokalnym szeryfem. Dla drugich "mod" jest złem koniecznym, wyłączonym ze społeczności outsiderem-urzędnikiem. Dla trzecich moderator to symbol aparatu represji, cenzury, działający złośliwie i niemal zawsze wbrew użytkownikowi, chimeryczny książę udzielny na swoich cybernetycznych włościach.

Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: inaczej moderatora i jego działania określi ktoś zgadzający się z podjętymi decyzjami, inaczej ktoś represjonowany. Sęk w tym, że grupa wyłącznie represjonowanych w Sieci stanowi margines, a "zdrowym trzonem" należałoby nazwać tych, którzy zazwyczaj na moderowaniu korzystają albo dla których jest ono obojętne.
W tekście tym nie chcę się jednak zajmować moderowanymi. Ciekawsza jest instytucja moderatora.

Instytucję tę skłonny jestem widzieć jako cyberprzestrzenną emanację koncepcji umowy społecznej Locke'a. Skoro umowa społeczna jest wyrazem człowieczego poszukiwania efektywnego sposobu ochrony własnych praw, to instytucja moderatora zabezpiecza tę właśnie ochronę. Na grupie dyskusyjnej bądź forum, względnie na czacie czy IRCu. Pozostaje pytanie o to, jak owa ochrona jest realizowana?

Od dawna interesują mnie asynchroniczne formy komunikacji za pośrednictwem sieci komputerowych (CMC), stąd czerpię swoją wiedzę i refleksje na temat moderacji. Od 1995 roku do dziś, przez 10 lat swojej styczności z Internetem, na grupach i forach dyskusyjnych miałem okazję znaleźć się w każdej z głównych ról - użytkownika korzystającego na moderacji, moderatora, a także moderowanego. Miałem też okazję obserwować liczne błędy popełniane przez tych, którzy mieli stać na straży "prawa". Niektóre popełniałem sam.

Traf chciał, że tydzień temu byłem świadkiem sprzeczki w zespole moderatorskim na jednym z forów, w których uczestniczę. Oczywiście sprzeczka ta odbywała się "za zamkniętymi drzwiami". Dotyczyła zaś granic kompetencji moderatorskich i dopuszczalnych bądź niedopuszczalnych zachowań administracji wobec użytkowników.

Ponieważ należę do redakcji, postanowiłem pomóc w rozwiązaniu konfliktu i ustaleniu wspólnego stanowiska przed użytkownikami. Mediując, postanowiłem sięgnąć do stosownych dokumentów i... ze zdziwieniem przyszło mi skonstatować, że o ile o różne formy i mutacje netykiety w Internecie można się niemalże potknąć (wirtualnie, oczywiście), o tyle naprawdę trudno znaleźć sensowny spis wskazówek dla moderatorów. A jest to dokument bardzo potrzebny.

Wytworem moich przemyśleń była lista nieznacznie różniąca się od tej:

1. W moderowaniu nie ma miejsca na impulsywność.
2. Decyzja podjęta późno i sprawiedliwie jest lepsza od szybkiej, ale kontrowersyjnej.
3. Zanim podejmiesz decyzję, postaw się w sytuacji drugiej strony. Co zrobiłbyś, gdyby to Ciebie potraktowano w dany sposób?
4. Miej wątpliwości, konsultuj wątpliwości.
5. Pamiętaj, że forum to nie Twoja własność, choć jesteś jego gospodarzem.
6. Dobry gospodarz nigdy nie wyładowuje frustracji na gościach.
7. W decyzjach moderatorskich bądź stanowczy, ale dyplomatyczny i grzeczny.
8. Masz więcej lat niż znaczna część forumowiczów. Możesz budzić szacunek poprzez samą tylko różnicę wieku. Wykorzystaj to dając _dobry_ przykład.
9. Masz więcej lat, ale nie sklerozę. Przypomnij sobie, jak zachowywałeś się mając lat 13.
10. Nie prowokuj i nie bądź złośliwy. A jeśli jesteś - daj innym to samo prawo.
11. Nigdy nikogo nie ośmieszaj publicznie.
12. Dawaj dobry przykład swą kulturą wypowiedzi (tekst, awatary, sygnatury).
13. Musisz być konsekwentny. Jeśli podejmiesz decyzję, trzymaj się jej, choćby miała uderzyć w Ciebie samego. Tym rozważniej ją podejmuj.
100. Bycie moderatorem zobowiązuje.


Oryginalna wersja miała 16 punktów, ta ma 14, ale i tak - co intencjonalne - podkreśla pewne rzeczy dwukrotnie. Na wspomnianym forum została przyjęta właściwie jednogłośnie; ciekawi mnie, czy i jak się sprawdzi. Jestem dobrej myśli. Abstrahując, będę wdzięczny za opinie i sugestie na temat tego, co w powyższym można zmienić. A może dodać...?

* * *

Tak sformułowane "przykazania dla moderatora" oddają lepiej lub gorzej moje obecne, osobiste podejście do tego, kim tak naprawdę powinien być moderator. A powinien być - przy zachowaniu wszelkich proporcji - kimś na kształt wychowawcy.

Zwrócmy uwagę, że na wielu forach dyskusyjnych już dziś znaczną część dyskutantów stanowi wczesna młodzież. Pamiętam jeszcze, gdy trzynasto-, czternasto- czy piętnastolatki rzadko i nieśmiało odzywały się na grupach dyskusyjnych czy forach. Dziś trend jest zgoła odmienny. A że nie każdy młodzian umie zachować się grzecznie i kulturalnie (względnie nie poznał jeszcze netykiety i innych zasad rządzących dojrzalszą częścią Internetu), rolą ekipy moderującej będzie nauczenie go obowiązujących w danej społeczności zasad. W dodatku trzeba to zrobić tak, by nie wylać dziecka z kąpielą - cierpliwie, dojrzale, konsekwentnie, stosując system ostrzeżeń. Pamiętajmy, że dla bywalca forum usunięcie jest BARDZO dotkliwą karą. Nie szafujmy nią.

Mało tego, że usunięcie za byle przewinienie niczego nie zmieni. Niczego nie nauczony a rozdrażniony małolat to kukułcze jajo dla moderatorów innego forum. Gdzieś przecież bywać musi. I gdzieś będzie się uczył reguł internetowego współżycia.

Jak widać, od tej karmy nie uciekniemy :) Cierpliwym i dojrzałym w roli moderatora trzeba być zawsze. Zależy mi jednak na tym, byśmy my sami - my, wyrobieni internauci - dawali dobry przykład tym młodszym. Pominę już, że przez głowę przechodzi mi rewolucja edukacyjna opisana przez Jacka Kuronia, bo to temat na osobny wpis. Dość powiedzieć, że poziom nauczania informatyki w szkołach jest... jaki jest.

Prezydent Kwaśniewski był bardzo dumny z internetyzacji szkół. Dać wędkę jest dużo łatwiej niż nauczyć łowić ryby. Dlatego mniej zadowoleni byli ci, którzy uświadamiali sobie, jacy ludzie uczą dzieci podstaw wiedzy o komputerach. Nie wystarczy dać peceta i posadzić uczniów przed monitorem, względnie uczyć ich Worda w dobie Internetu. O efekty takiej edukacji najprościej spytać na usenetowej hierarchii pl.*, gdzie często obserwuje się specyficzny trend. Na wielu grupach - tam, gdzie dyskutuje się na popularne tematy - liczba prymitywnych wypowiedzi wzmaga się zawsze wtedy, gdy zaczyna się rok szkolny.

A zatem cierpliwości, drodzy obecni i przyszli moderatorzy. Sami mieliście lekcje informatyki i zapewne nie należały do najlepszych. Zróbcie więc coś dla innych. Poprowadźcie społecznie, na swoich forach czy kanałach IRC-owych nowy, fakultatywny przedmiot gimnazjalny:

"Przystosowanie do życia w Internecie".
error300.org

6 Comments:

  • To upowszechnienie Internetu wśród coraz to młodszych odbiorcach jest właśnie dla mnie tym 'zagrożeniem' dla moderatorów. Tak, właśnie dla nich. Internet opanowuje coraz młodsza generacja. Niestety coraz częściej zdarza się, że moderatorami są ludzie coraz młodsi. A im - niestety - brakuje często cierpliwości. Było tak, nie tylko na wspomnianym przez Ciebie forum. Podobne przypadki widywałem na innych forach.

    Pamiętać jednak musimy, że uczestniczenie w tej społeczności nie polega na wyrzucaniu każdego młodziana, który nie dość, że 'halasuje' na forum, to jeszcze nie przyjmuje krytyki. Jeśli naprawdę zależy nam na tym, aby upowszechnić sieć, jako narzędzie pozyskiwania informacji i wymiany zdań, musimy nauczyć się cierpliwości. Atakując, traktując po mentorsku takich młodych uzytkowników nie trafimy do nich. Nie będą chcieli przyjąć naszych uwag. Nie groźbą, a poszanowaniem - tak wpływajmy na poznających dopiero zasady, jakimi rządzi się cyberprzestrzeń.

    By Blogger Senator, at 24/5/05 08:32  

  • Akurat na potwierdzenie Twoich słów:
    http://www.internetstandard.pl/news/79199.html

    albo tutaj, to samo:
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,60070,2730203.html

    By Anonymous Wobbler, at 26/5/05 13:33  

  • super art. na temat moderacji for;)

    By Anonymous Anonimowy, at 22/7/07 05:17  

  • Super artykul na temat moderacji for.
    Twojej opinii i pomocy potrzeba tutaj:

    http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=forum&op=spis&id_watku=311255

    Pozdrawiam

    By Anonymous Anonimowy, at 22/7/07 05:21  

  • A co zrobić, kiedy moderatotor bezprawnie szantazuje i banuje ludzi na forum publicznym?

    By Anonymous Anonimowy, at 23/7/07 06:56  

  • Witam,

    "A co zrobić, kiedy moderator bezprawnie szantazuje i banuje ludzi na forum publicznym?"

    - proponowałbym zebrać grupę osób, które doświadczały lub doświadczają niesprawiedliwości moderatora (przy czym same nie łamały netykiety prowokując go, nie są z nim w konflikcie poza Siecią, który przenosi się na forum, itp.);

    - moderator ma, jak sądzę, nad sobą administratora i ewentualnie właścicieli domeny/strony/forum, proponuję zebrać dowody nieetycznej działalności tego człowieka i przedstawić je wyższej instancji.

    By Blogger Michał Piotr Pręgowski, at 24/7/07 10:45  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home