Seks, Google i tapety na pulpit
Ciąg dalszy tematu wyszukiwania danych w Sieci. Robin Hamman, badacz społeczności internetowych, przytoczył dziesięć haseł najczęściej przewijających się przez wyszukiwarkowe zapytania Brytyjczyków w ostatnim miesiącu. Wyniki - i wątpliwości co do nich - na blogu Hammana.
Z ciekawości postanowiłem porównać. Rodzime dane publikuje m.in. SearchEngines.pl, a analiza zapytań z Onetu z ostatniego tygodnia (9-16.06.) daje następujące wyniki:
Z ciekawości postanowiłem porównać. Rodzime dane publikuje m.in. SearchEngines.pl, a analiza zapytań z Onetu z ostatniego tygodnia (9-16.06.) daje następujące wyniki:
- sex
- lotto
- praca
- tapety pulpit
- tapety
- mp3
- bramka sms
- the sims
- gry
Ten sam tydzień dla Wirtualnej Polski:
- sex
- allegro
- ford
- porno
- praca
- google.pl
- tapety na pulpit
- gry
- onet.pl
Moim pierwszym skojarzeniem w związku z wynikami był film Soderbergha, który zresztą pozwoliłem sobie sparafrazować w tytule tego wpisu. A odrobinę poważniej: wyniki mnie specjalnie nie dziwią, choć da się tu zaobserwować parę ciekawostek. Po pierwsze - jeśli szukamy (my, polscy internauci) poprzez portale dostępu do Google'a, to chyba bardzo słabo radzimy sobie z obsługiwaniem przeglądarek. Szkoda, że nie ma zmiennych dotyczących wieku i wykształcenia osób, które wpisują takie hasła. Jestem bardzo ciekaw.
Po drugie, naprawdę nie spodziewałem się zobaczyć w dziesiątce - i to w obu przypadkach kwerend związanych z tapetami na pulpit. Nie wiedziałem, że jest na nie taki run. Chyba umknął mi ten trend (bo jeśli mamy tak aktywne wyszukiwanie w temacie, to chyba jest już jakiś trend, a nie poślednie zjawisko...?).
Po trzecie, Ford i Lotto. Hmm. Nie do końca jestem w stanie to sobie racjonalnie wyjaśnić. Zwłaszcza Forda. Automaniacy powiedzcie, jest jakaś promocja?
* * *
Tymczasem z zupełnie innej, acz niezbyt oddalonej beczki. W poprzednim wpisie wspominałem analizę Silversteina i spółki oraz to, co im z owej analizy wyszło. Że niezbyt umiejętnie korzystamy z wyszukiwarek. Chcę przy okazji zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tego zjawiska.
Poniżej jeszcze kilka czerwcowych fraz z wyszukiwarek - tym razem takich, które przywiodły Czytelnika do tego bloga. Zaznaczam, że jest to intencjonalny wybór i takie też ułożenie, ale o tym zaraz:
W sumie przytoczyłem 1/3 zapytań z tego miesiąca, które przywiodły kogoś w moje skromne wirtualne progi z wyszukiwarki. Są kwerendy w miarę adekwatne (1-5), są też takie, które w sposób oczywisty wprowadzają w błąd (6-15).
Na blogu nie ma nic wprost o Napoleonie ani o tożsamości kina... Nie wskazywałem też przykładowych not kondolencyjnych, nie rozrysowywałem wykresów o reklamie czy polityce. Zawód spotkał również poszukiwacza lub poszukiwaczkę morskich tapet (znów te tapety, o co chodzi?!) oraz piętnastolatek - choć w tym ostatnim przypadku pragnę wierzyć, że był to rówieśnik albo policjant prewencyjnie przeglądający strony internetowe.
Powyższym zestawieniem nie chcę jednak bawić, a raczej uczulić. Umiejętność pogłębionego wyszukiwania treści w Internecie jest ważna - tutaj pojawiły się rozbudowane frazy, fajnie - ale to nie wszystko. Ważna jest jeszcze ograniczona ufność w stosunku do maszyn. Przywołując kwerendy, które przywiodły na error300.org mam wrażenie, że zbytnio ufamy w "inteligencję" programu, który ma coś dla nas znaleźć. Względnie jesteśmy tak zdesperowani, że bierzemy w ciemno wszystko, co nam ów program zaproponuje.
A przecież wiara, że będzie on umiał dla nas znaleźć najlepsze rozwiązanie, najbardziej adekwatny - i ultraspersonalizowany - wynik, jest bezpodstawna. Co na załączonych kwerendach, w kontekście tego, dokąd zaprowadziły, widać najlepiej. Kiedy wydawałoby się, że argument o zbytniej ufności jest oczywisty i doskonale przez wszystkich znany, wyniki wskazują, że nie jest to prawda.
error300.org
Poniżej jeszcze kilka czerwcowych fraz z wyszukiwarek - tym razem takich, które przywiodły Czytelnika do tego bloga. Zaznaczam, że jest to intencjonalny wybór i takie też ułożenie, ale o tym zaraz:
- cechy cyberprzestrzeni
- wpływ internetu na społeczeństwo
- socjologiczne aspekty internetu
- dobry i zły wpływ internetu
- wmvhd
- odnośniki literaturowe harvard
- jak napisać ofertę handlową przykład
- powstawanie reklamy telewizyjnej
- tożsamość kina
- wykres władz rządzących
- piętnastolatki
- książka o napoleonie do ściągnięcia
- przykłady not kondolencyjnych
- koniec niewinności darmowe mp3
- pulpit tapeta morze
W sumie przytoczyłem 1/3 zapytań z tego miesiąca, które przywiodły kogoś w moje skromne wirtualne progi z wyszukiwarki. Są kwerendy w miarę adekwatne (1-5), są też takie, które w sposób oczywisty wprowadzają w błąd (6-15).
Na blogu nie ma nic wprost o Napoleonie ani o tożsamości kina... Nie wskazywałem też przykładowych not kondolencyjnych, nie rozrysowywałem wykresów o reklamie czy polityce. Zawód spotkał również poszukiwacza lub poszukiwaczkę morskich tapet (znów te tapety, o co chodzi?!) oraz piętnastolatek - choć w tym ostatnim przypadku pragnę wierzyć, że był to rówieśnik albo policjant prewencyjnie przeglądający strony internetowe.
Powyższym zestawieniem nie chcę jednak bawić, a raczej uczulić. Umiejętność pogłębionego wyszukiwania treści w Internecie jest ważna - tutaj pojawiły się rozbudowane frazy, fajnie - ale to nie wszystko. Ważna jest jeszcze ograniczona ufność w stosunku do maszyn. Przywołując kwerendy, które przywiodły na error300.org mam wrażenie, że zbytnio ufamy w "inteligencję" programu, który ma coś dla nas znaleźć. Względnie jesteśmy tak zdesperowani, że bierzemy w ciemno wszystko, co nam ów program zaproponuje.
A przecież wiara, że będzie on umiał dla nas znaleźć najlepsze rozwiązanie, najbardziej adekwatny - i ultraspersonalizowany - wynik, jest bezpodstawna. Co na załączonych kwerendach, w kontekście tego, dokąd zaprowadziły, widać najlepiej. Kiedy wydawałoby się, że argument o zbytniej ufności jest oczywisty i doskonale przez wszystkich znany, wyniki wskazują, że nie jest to prawda.
error300.org




1 Comments:
Racja, aby efektywnie korzystać z internetowych wyszukiwarek nie wystarczy tylko wpisać szukane hasło i liczyć, że wszystko maszyna zrobi za nas. Trzeba ciut inteligencji, wiedzy o tym, co chcemy znaleźć. Ważne, aby nie ufac maszynie do końca. Przykład? Wystarczy w google.pl wpisać frazę "klub sześć na dziewięć". Cokolwiem myślimy, że znajdziemy pod tą nazwą, na pierwszym miejscu znajdziemy odnośnik do strony nhl.com.pl...
Fajnie, że można i tak do nas trafić...
By
Senator, at 28/6/05 11:42
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home