error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2005/06/27

Wojna, wojna, wszędzie wojna

W "Wyborczej" fajny tekst Konrada Godlewskiego o World of Warcraft, uzależnieniu od MMORPG-ów i ich ekonomii. Ma rację autor, że tak naprawdę dopiero WoW przebił się do masowego audytorium (uzupełnijmy, że globalnego, bo taki Star Wars Galaxies w Ameryce był popularny już od 2 lat). To niewątpliwie dopiero początek, a ciekawych obserwacji będzie co nie miara. Już zacieram ręce. Nawiasem mówiąc, w ramach drobnej korekty, WoW ma nie 1,6 mln, a ponad 2 miliony użytkowników.



Początek czy nie, pewne trendy warto znać. Dlatego podoba mi się częste wspominanie w prasie o wirtualnej ekonomii czy o uzależnieniu od MMORPG-ów. Bo o ile uzależnienie od Internetu samo w sobie jest być może nieco przereklamowane, o tyle atrakcyjność świata MMORPG-ów to nowa jakość również w tym temacie. Zgadzam się, że uzależnić można się od bardzo wielu rzeczy, jednak MMORPG-i to "grupa ryzyka" sama w sobie. Jeśli MUDy przy IRCu to "pejotl przy cukierkach" (jak pisała Herz w "Wędrówkach..."), to jak nazwać MMORPG-i? Najczystsza kolumbijska kokaina?

Tymczasem Terra Nova opublikowała, rękami Rena Reynoldsa, ciekawe spostrzeżenie. World of Warcraft, Warhammer, Star Wars Galaxies, Guildwars. Top trend marketingu MMORPG - wszędzie wojna...? Pół żartem to, pół serio, ale ostatecznie wojna napędza gospodarkę. Stara prawda sprawdza się i w wirtualu.
error300.org

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home