"Coś z tym trzeba będzie zrobić"
Świeżutki cytat z PAP-owskiej informacji o łamaniu ciszy wyborczej:
"Sprawą do prawnego uregulowania w przyszłości jest też przestrzeganie ciszy wyborczej w internecie - ocenił sędzia Kacprzak. Dodał, że w sobotę i niedzielę 'usiłowano zapanować nad forami internetowymi', gdzie dochodziło do łamania ciszy wyborczej - niektóre tematy były usuwane czy blokowane. "Ale coś z tym w przyszłości trzeba będzie zrobić - dodał Kacprzak."
Wielce mnie frapuje kilka kwestii, począwszy od owego "usiłowania" - jakie fora i jakie wątki były blokowane? Gdzie? Tylko na portalach, czy może wywierano naciski na inne fora? W oparciu o jakie prawne przesłanki?
Prawdopodobnie panu sędziemu chodziło o fora portali, co sprowadza nas chyba do kwestii już przeze mnie poruszanej - że warto formalnie uznać portale za media, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Inna sprawa, czy portal i jego forum to jedno; czy wolno blokować głosy na forum, gdzie przecież wypowiadają się głównie czytelnicy?
Czy aby nie mielibyśmy wtedy do czynienia z ograniczaniem wolności wypowiedzi społeczeństwa? Myślę, że te pytania, a także sama wypowiedź Kacprzaka, pokazują skalę problemu. Z internetowymi mediami i wolnością wypowiedzi w Sieci, z blogami, ze spamem. Przynajmniej część tych zagadnień musi kiedyś zostać ubrana w przepisy prawne i od tego nie uciekniemy.
Niestety, mało we mnie wiary, że polska władza sprosta legislacji związanej z Internetem. Obawiam się, że czeka nas igranie z ogniem, złe przepisy wykorzystywane potem w zły sposób, a dla nas, internautów, więcej nerwów niż powodów do śmiechu. Chociaż i te będą.
error300.org
"Sprawą do prawnego uregulowania w przyszłości jest też przestrzeganie ciszy wyborczej w internecie - ocenił sędzia Kacprzak. Dodał, że w sobotę i niedzielę 'usiłowano zapanować nad forami internetowymi', gdzie dochodziło do łamania ciszy wyborczej - niektóre tematy były usuwane czy blokowane. "Ale coś z tym w przyszłości trzeba będzie zrobić - dodał Kacprzak."
Wielce mnie frapuje kilka kwestii, począwszy od owego "usiłowania" - jakie fora i jakie wątki były blokowane? Gdzie? Tylko na portalach, czy może wywierano naciski na inne fora? W oparciu o jakie prawne przesłanki?
Prawdopodobnie panu sędziemu chodziło o fora portali, co sprowadza nas chyba do kwestii już przeze mnie poruszanej - że warto formalnie uznać portale za media, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Inna sprawa, czy portal i jego forum to jedno; czy wolno blokować głosy na forum, gdzie przecież wypowiadają się głównie czytelnicy?
Czy aby nie mielibyśmy wtedy do czynienia z ograniczaniem wolności wypowiedzi społeczeństwa? Myślę, że te pytania, a także sama wypowiedź Kacprzaka, pokazują skalę problemu. Z internetowymi mediami i wolnością wypowiedzi w Sieci, z blogami, ze spamem. Przynajmniej część tych zagadnień musi kiedyś zostać ubrana w przepisy prawne i od tego nie uciekniemy.
Niestety, mało we mnie wiary, że polska władza sprosta legislacji związanej z Internetem. Obawiam się, że czeka nas igranie z ogniem, złe przepisy wykorzystywane potem w zły sposób, a dla nas, internautów, więcej nerwów niż powodów do śmiechu. Chociaż i te będą.
error300.org




0 Comments:
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home