error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2005/10/23

Krócej, mniej, szybciej

Światek gier on-line ewidentnie bywa twórczy językowo, o czym przekonałem się całkiem niedawno, eksplorując Guild Wars (patrz poprzedni wpis). Podkreślę, że to pierwsza gra sieciowa, do której własnoręcznie postanowiłem zajrzeć na poważnie i na dłużej. Także pod kątem językowym.

BTW, BRB, LOL, ROTFL, LMAO, WTF, AFK - to wszystko tam jest, jasne. Akronimów ogólnie jest sporo, co zrozumiałe, bo jeśli głównym celem jest wygranie jakiejś potyczki, to nie można rozwlekle czatować z współgraczami z gildii lub drużyny. Zaryzykuję stwierdzenie, że w MMOG-ach akronimy przeżywają drugą młodość; na Usenecie, czy może jego polskiej części, coraz ich mniej.


W świecie Guild Wars - a z pewnością i w innych podobnych - są wręcz akronimy nowe, czego chyba się już na Usenecie nie uświadczy. Mam na myśli choćby nagminne WTS (want to sell), WTB (want to buy), LFG i LFP (looking for group/party). Zresztą minimalizm językowy jest tu jeszcze większy; nie ma "sorry" - jest "sry". Zamiast "ok" większość osób napisze "k", zamiast "thank u" czy "thx" - "ty", a zamiast "yes" - po prostu "y". To już naprawdę rekordowe, niespotykane gdzie indziej abrewiacje. Wygląda na to, że z dwóch-trzech liter ciągle jeszcze opłaca się zejść do jednej...

Dodam, że jeśli nawet ten minimalizm wyrabia się w trakcie szybkich potyczek, gdy postać gracza biega/strzela/bije/leczy, to i tak pozostaje nawykowo w niczym nieskrępowanych rozmowach (np. w miastach, przy handlu, itd.). I to może najważniejsza uwaga.

Ale jest jeszcze coś - pwnage, słowo wywodzące się wprost ze świata gier, które oznacza tyle, co ownage - pobicie, pokonanie, zdominowanie oponenta. Wyczerpująco wyjaśnia to angielska Wikipedia, wskazując kilka wariantów powstania tego sformułowania. Pwning armor, enemy pwnage, I pwnd u, n00b. Dużo tego w języku anglojęzycznych - i nie tylko anglojęzycznych nastolatków grających w Guild Wars. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w innych MMOG-ach jest tak samo.

Ciekawe, czy i kiedy przeniesie się to w real - ostatecznie takie słówka, jak trendy i edgy już się chyba przeżyły środowisku lansu, przeczulonemu na punkcie tego, co nowe. A może już się dawno przeniosło, tylko o tym nie wiem? Prawdopodobne, bo ja chyba zatrzymałem się na etapie cool.

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home