error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2005/12/06

Głośniej o splogach

Pośród różnych wariantów blogów (vlogi, moblogi, itp.) znalazło się robaczywe jabłko - splogi. Inaczej spam blogi, a jeszcze inaczej - paskudne zapychacze łącz. Splogi istnieją tylko po to, by reklamować afiliowane produkty/usługi/strony/firmy i tą drogą oszukiwać m.in. google'owski PageRank. Zawartość stron jest zazwyczaj bełkotliwa i merytorycznie bliska zeru - chodzi wyłącznie o zarobkowanie na eksponowanych linkach. Spam v. 2.0 - skoro śmieciowa poczta stała się powszechnie znienawidzona, spróbujmy poprzez blogosferę. Intencja ta sama, to samo zapychanie łącz.

Drugi sposób działania splogerów jest jeszcze bardziej przykry - na część śmieciowych stron kopiowane są fragmenty *naszych* blogów, ale przeplatane linkami do różnych "atrakcyjnych" usług. A zatem mamy tu jeszcze naruszenie praw autorskich. Również dlatego warto zainteresować się splogami - poznać wroga i metody walki z nim.

Trochę się już dzieje. Temat podniósł niezawodny Mark Cuban, ostatnio zaś poradniczy tekst o walce ze splogami opublikował "Wired". Powstały już takie inicjatywy, jak Splogspot, Fight Splog! czy Splog Reporter. Na tym ostatnim można znaleźć tak poważną deklarację: "Splog is a terrorist to our blogosphere and needs to be stopped". Oprócz deklaracji jest jednak dużo merytoryki, a także narzędzia do przeglądarek (np. Report Splog! dla Firefoksa).

"Wired" uważa, że każdy bloger powinien poznać wroga, nawet jeśli obecnie wydaje się on zupełnie egzotyczny. Daj Boże zresztą, żeby w polskich realiach tak zostało. Mówić o problemie chyba jednak warto.
error300.org

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home