error300: multiple choices

2006/01/07

Portale się upolityczniają

Jakiś czas temu analizowałem zawartość rodzimych portali, zauważając cechującą je homogeniczność. Fragment tych badań wplotłem zresztą w artykuł opublikowany w przedostatnim numerze Studiów Medioznawczych. Tymczasem jednak rodzime portale - Onet, WP, Gazeta, Interia i O2 - powoli przestają być do siebie podobne. Niestety nie dlatego, że któryś z menedżerów znalazł wreszcie sposób na innowacyjne odróżnienie się od konkurencji przez dywersyfikację oferty. Różnicowanie się portali przyjmuje formę dość prymitywną i banalną, żadnego wyjścia poza schemat. Kluczem do pojawienia się znaczących różnic stała się, zupełnie jak w tzw. tradycyjnych mediach, polityka. A konkretnie stosunek do władzy.

Z jednej strony można się było tego spodziewać. Z drugiej jednak - i w tym sęk - dziwi wolta tak jednoznacznie, bezdyskusyjnie powiązana z wyborami. Ordynarnie wręcz. Piszę to ze smutkiem, bo jest w tym coś z traconej szansy.

Szczególnie zasmucił mnie syndrom twierdzy oblężonej, coraz bardziej pielęgnowany na stronie głównej portalu Gazeta.pl. Patrząc po selekcji tematów i ich pozycjonowaniu, cały świat kręci się nawet nie tyle wokół polityki, ile wokół rządu, PiS-u, Samoobrony i LPR-u. W kontekście jednoznacznie negatywnym (co akurat ma mniejsze znaczenie). Takie a nie inne skupianie uwagi jest przykre tym bardziej, że wedle moich obserwacji porządek dnia proponowany nam przez Gazeta.pl jest znacznie bardziej upolityczniony (lokalnie) niż porządek z Gazety Wyborczej. Teksty często te same, ale inni ludzie decydują o pozycjonowaniu treści. I to widać. Warsztatowo Gazeta.pl trzyma poziom publikacji, ale stopień nagromadzenia treści politycznie subiektywnych, a zwłaszcza ich eksponowania, zaczyna mi z wolna przypominać pewien jawnie propagandowy dziennik ultraprawicowy. A fe.

O ile odbicie kursu Gazety można sobie logicznie wytłumaczyć (relacje Agory z PiS-em nie wymagają komentarza), o tyle przypadek Wirtualnej Polski jest nieco bardziej enigmatyczny. Kurs prorządowy jest bardziej subtelny - jeśli chodzi o newsy, WP bazuje na gotowcach z PAP-u a nie na własnych tekstach - ale ciągle nietrudny do spostrzeżenia. Najlepszym przykładem jest dobór artykułów prasowych na pierwszą stronę - mam na myśli przedruki z magazynów. Wirtualna ma w swojej ofercie takie tytuły, jak Przekrój, Polityka, Wprost, Ozon, Forum czy BusinessWeek, a na głównej stronie promuje ostatnio... Gościa Niedzielnego. Dziś jest to wywiad z kapelanem prezydenta Kaczyńskiego, wczoraj był to tekst o homoseksualistach, opatrzony tytułem "Możesz z tego wyjść". Bez komentarza. Zastanawiam się tylko, czego spodziewać się jutro. Może felietonu księdza Jankowskiego?

Pozostałe portale bez większych zmian politycznych, ale i innych. Onet ciągle nieco tabloidowy, celujący w nużącym myleniu czytelnika tytułami (mało efektowny przykład, ale dzisiejszy: tekst o złamanej nodze perkusisty Polaka z T.Love i koniecznym krótkoterminowym zastępstwie opatrzono tytułem "T.Love z nowym perkusistą"; logicznie nie ma sprzeczności, chociaż czytelnik spodziewa się czegoś innego). Jedyne, co odnotowałem, to większa częstotliwość publikowania tekstów z frondowskiego już Ozonu, ale poza tym nic szczególnego. O2 i Interia natomiast ciągle luźne i rozrywkowe. W takim stylu, który mnie osobiście nigdy nie odpowiadał.

Zacząłem łapać się na tym, że czekam na Yahoo! Poland, względnie na lokalne GoogleNews.
error300.org

3 Comments:

  • Nie doceniasz potencjalu feedow RSS. Od dobrych paru miesiecy zaden portal nie jest mi juz potrzebny: swoja codzienna dawke newsow komponuje sam. Czy to jest rozwianie dla wszystkich? Jeszcze nie teraz, ale w bliskiej przyszlosci. Dowodem na to sa proby, jakie Google robi ze spersonalizowana strona glowna: http://www.google.com/ig

    By Anonymous lipszyc, at 7/1/06 23:28  

  • Personalizacja - właśnie dlatego napisałem, że czekam na lokalne GoogleNews... Czy GN Polska w ogóle będzie, to inna sprawa. Ale skoro Brinowi i Page'owi nasz rynek wydał się atrakcyjny, może będzie dobrze.

    By Blogger Michał Piotr Pręgowski, at 7/1/06 23:56  

  • Google News jest na razie bardzo malo elastyczne, to bezosobowy GoogleBot dobiera newsy dla wszystkich. Przelom bedzie gdy GoogleBot bedzie sie uczyl twoich nawykow, nauczy sie rozumiec twoje wybory i zacznie ukladac newsy pod ciebie. Tyle ze tego to ja sie, jako osobnik paranoiczny, boje, bo nie wiem czy chce by ktos mial wglad tak gleboko w moja osobowosc.
    Feedy RSS zagrozen dla prywatnosci nie niosa , a co wiecej stanowia atrakcyjna propozycje dla dowolnego portalu juz teraz.

    By Anonymous lipszyc, at 8/1/06 02:14  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home