Cztery rzeczy, które wkurzają Cubana
Przez blogosferę przetacza się ostatnio fala czegoś na kształt łańcuszka szczęścia. Mówię o "czterech rzeczach". Wygląda to w praktyce na przykład tak, jak u Maćka. Mnie tego typu zabawa zupełnie nie przeszkadza, jest nawet sympatyczna, niech każdy, kto chce, bierze w niej udział. Ja sam może niekoniecznie - przede wszystkim jednak nie rozumiem ludzi, którzy ją krytykują.
Marka Cubana "cztery rzeczy" zdenerwowały tak bardzo, że poświęcił temu cały wpis na swoim blogu. Cuban porównał modę w blogosferze do bezmyślnej meksykańskiej fali. Kiepsko argumentując, ale mniejsza o to. Właściwie wszystko byłoby w porządku - pogląd jest pogląd - gdyby nie pewne zabawne zaprzeczenie. Poświęcanie czasu na to, by skrytykować coś, co uważa się za karczemną stratę czasu...? Hmm.
Wpis centryka (eks- oraz ego-) i miliardera w jednym warto przeczytać mimo wszystko. Zabawne są jednak przede wszystkim komentarze (stylistyka). Cuban pisuje mądre i celne rzeczy, ale miewa wpadki... ostatnio coraz częściej, niestety. Wpadki zdarzają się jednak każdemu, jak ostatnio ESR-owi bełkoczącemu nieskładnie i upraszczając o Islamie, w dodatku w trybie nihil novi. Przez litość nie podam linka.
Marka Cubana "cztery rzeczy" zdenerwowały tak bardzo, że poświęcił temu cały wpis na swoim blogu. Cuban porównał modę w blogosferze do bezmyślnej meksykańskiej fali. Kiepsko argumentując, ale mniejsza o to. Właściwie wszystko byłoby w porządku - pogląd jest pogląd - gdyby nie pewne zabawne zaprzeczenie. Poświęcanie czasu na to, by skrytykować coś, co uważa się za karczemną stratę czasu...? Hmm.
Wpis centryka (eks- oraz ego-) i miliardera w jednym warto przeczytać mimo wszystko. Zabawne są jednak przede wszystkim komentarze (stylistyka). Cuban pisuje mądre i celne rzeczy, ale miewa wpadki... ostatnio coraz częściej, niestety. Wpadki zdarzają się jednak każdemu, jak ostatnio ESR-owi bełkoczącemu nieskładnie i upraszczając o Islamie, w dodatku w trybie nihil novi. Przez litość nie podam linka.
Aby docenić także Cubana - mam świadomość, że przecież nie każdy go czyta - medioznawczy cytacik z innego wpisu:
"There is a huge misconception that bandwidth will just continue to experience unlimited expansion for every broadband household. Its what we are used to with hard drives, processors, all technology. It gets faster, cheaper, bigger. Thats not the case for the next decade with bandwidth.
The net result is that TV is going to be TV, delivered like TV for a long time to come. (I consider IPTV to be regular TV). There wont be enough bandwidth for it to be any other way. The problem is that our consumption of digital media at home will continue to grow. The bandwidth we want to consume will many times exceed the bandwidth available to us at that time."
O co dokładnie chodzi i w jakim kontekście? Proszę tutaj.




0 Comments:
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home