error300: multiple choices

2006/03/29

Farming w praktyce

Farming to termin ściśle związany z Massive Multiplayer Online Games (czyli MMOG-ami). Chodzi o koncentrowanie się na zabijaniu potworów dla wirtualnej gotówki i innych profitów, które można następnie na nią zamienić. Dla niektórych jest to w grze sposób na życie (nomen omen), dla innych - także poza nią. W grudniu pisałem o chińskich sweatshopach działających w trybie 24/7, których pracownicy ustawicznie - w 12-godzinnych zmianach, za grosze - grają w największe światowe MMOG-i. Cel jest jeden: farming gotówki oraz rzadkich przedmiotów. Przerwy trwają bardzo krótko, nadzór jest rygorystyczny - niech nikogo nie zmyli "rozrywkowy" charakter pracy.

Sens istnienia takich sweatshopów sprowadza się do sprzedawania wirtualnej gotówki za realne pieniądze. Tutaj na przykład: 1,000,000 złotych monet z gry Guild Wars za jedyne 42,99 USD (z grubsza tyle co sama gra), a 10,000 z World of Warcraft - za "drobne" 284,99$. W ofercie jest kilkanaście gier, a strona reklamuje się w wyszukiwarce Google.

Dla jeszcze bardziej leniwych graczy topowych tytułów (WoW) pojawiła się ostatnio nowa usługa - tzw. power-levelling. Masz konto w grze i swoją postać, ale nie chce Ci się samodzielnie wynosić jej na wysoki poziom? Załatwimy to za Ciebie. Daj nam dostęp i zapłać. Zastaniesz postać doświadczoną, ze wszystkimi przedmiotami, które w międzyczasie znajdzie nasz człowiek.

Niewiarygodne? Prawdziwe...


(dystrykt międzynarodowy, łączący Amerykę, Europę i Azję, w Guild Wars... kliknij aby powiększyć)

Odświeżam temat cyber-sweatshopów nieprzypadkowo, bo choć w grudniu cytowałem spory artykuł z "New York Timesa", nic nie zastąpi unaocznienia problemu. We wspomnianym Guild Wars są bowiem całe dystrykty (serwery) i lokacje, gdzie co sekundę-dwie przez portal wiodący do indywidualnej instancji (ekskluzywnej wersji planszy dla gracza i/lub jego drużyny) przechodzi ktoś o azjatyckim imieniu, komunikujący się "szlaczkami". Na instancji tej ma już tylko dla siebie wszelkiej maści potwory, które w ramach pracy zabija na potęgę. Zrzut ekranowy z takiej sytuacji - powyżej.

Literalnie dzieje się tak co sekundę, dwie. Łatwiej uwierzyć w sto tysięcy tego typu graczy w samych Chinach?

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home