error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2006/03/17

Hakowanie RFID: wirus w tobie i twoim psie

Podążając przez Smart Mobs dotarłem do pracy naukowej opracowanej na Wydziale Nauk Komputerowych amsterdamskiego Vrije Universiteit. Melanie R. Rieback, Patrick N. D. Simpson, Bruno Crispo i Andrew S. Tanenbaum znaleźli sposób hakowania czipów w systemie RFID (Radio Frequency IDentification). Zainfekowanie ich malware'em to nie tylko zagrożenie naszej prywatności, ale i bezpieczeństwa; temat jest wart uwagi:

"RFID tags are useful for a huge variety of applications. Some of these applications include: supply chain management, automated payment, physical access control, counterfeit prevention, airline baggage management, and smart homes and offices. RFID tags are also implanted in all kinds of personal and consumer goods, for example, passports, partially assembled cars, frozen dinners, ski-lift passes, clothing, EZ-Pass toll collection devices, and public transportation tickets. Implantable RFID tags for animals allow concerned owners to label their pets and livestock. Verichip Corp. has also created a slightly adapted implantable RFID chip, the size of a grain of rice, for use in humans." (cyt. za autorami pracy)


RFID jest powszechnie używany w handlu, jednak - jak można przeczytać w pracy - technologię tę planuje się wykorzystywać także np. do odprawiania bagażu na lotniskach. Zważywszy, że postęp medycyny (ale nie tylko) idzie w stronę mikrowszczepów, zaczyna się robić zimno. Jakiś czas temu polecałem na łamach bloga "Ghost in the Shell"; oczywiście zainfekowanie stosownym wirusem nie sprowadzi ludzi do roli marionetek tylko przez wzgląd na jakiś źle działający czip, jednak wystarczająco przerażający jest sam pomysł posiadania w ciele czegoś, nad czym ktoś zupełnie nieuprawniony (czy też w ogóle ktoś inny niż my sami!) może przejąć kontrolę.

No i druga wspominana już sprawa - nocna zmora Hypponena z F-Secure, czyli wirusy komputerowe rozpowszechniające się bezprzewodowo. Mikko bał się o systemy operacyjne na telefonach komórkowych i problemy z opanowaniem takiej infekcji. RFID brzmi równie niesympatycznie.

"Ghost in the Shell" to potwornie mądry film, który - jeśli przepuścić go przez pewien filtr racjonalności, odsiewając czyste S-F - pokazuje nam bardzo prawdopodobną przyszłość społeczeństw w krajach rozwiniętych. Kilka lat temu powstały prototypy peleryn-niewidek noszonych w filmie. Dziś - absolutnie symbolicznie, ale jednak - możliwe staje się włamywanie do zwierzęcych i ludzkich ciał.

* * *

Kończąc ponury wątek. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Turynie poznaliśmy kolejne znaczenie słowa "hakować". Sportowe, hokejowe, jakże świeże! Możliwe tylko w polskiej telewizji! Oto skrzydłowy Trzech Koron Daniel Sedin prowadzi krążek i, proszę państwa, niesportowe zachowanie... Szwed jest z tyłu hakowany przez czeskiego obrońcę Pavla Kubinę! Bo hakowanie, moi drodzy, to kreatywne polskie tłumaczenie słowa hooking, niezgodnego z przepisami zahaczania kijem. Hakowanie jest dżezi.


0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home