Apple: historia lubi się powtarzać?

W historii firmy było kilka kamieni milowych. W ostatnich latach największym było wypuszczenie na rynek pierwszych iPodów (październik 2001), zrewolucjonizowanie sposobu myślenia o osobistych odtwarzaczach muzycznych oraz założenie iTunes. Wygląda jednak na to, że Steve'owi Jobsowi i Apple grozi okropne deja vu - być może w ciągu kilkunastu miesięcy straci dominującą pozycję, jaką firma osiągnęła dzięki wspomnianemu duetowi iPod+iTunes:
"The shock troops for Microsoft's victory over Apple in personal computers in the 1980's were Intel, Compaq, IBM, Dell, Toshiba and so on - that is the chip manufacturer and the cheap PC makers that licensed the Windows operating system.
With digital music and video it will be Nokia, Samsung, Motorola and Sony Ericsson - the mobile phone manufacturers. This year they will start releasing phones with the same storage as iPods - up to 30 gigabytes. iPods themselves will have to become phones".
To fragment diagnozy opublikowanej przez Alana Kohlera w "The Age". Argumentuje on, że Jobs po raz drugi popełnia te same błędy (hermetyczność, centralizacja kontroli), co zepchnie iPody i iTunes do niszy. Czy faktycznie tak będzie, nie wiem, ale wiem, że zgadzam się co do jednego: czeka nas niesamowicie interesujący rok.
Apple pracuje póki co nad lepszą wersją iPoda Video. Lepszą w sensie większego ekranu. Była plotka, że produkt zostanie zaprezentowany właśnie na 30-lecie, tak się jednak nie stało. Wspominany przez Kohlera jabłkofon wydaje mi się intrygujący, myślałem o nim jakiś czas temu, ale nie jestem przekonany czy unifikacja odtwarzacza multimedialnego z telefonem jest naprawdę jedyną słuszną drogą. Odnoszę wrażenie, że próbuje nam się to wmówić. Czas pokaże, czy moje wątpliwości są słuszne.




0 Comments:
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home