Wirtualne epitafia
Brakuje czasu na dłuższe wpisy, nad czym ubolewam. Chciałem m.in. skomentować to, co opisał Grzegorz na Hiperblogu - nowe, indywidualne mass media. Czasu brak do dziś. Ostrzę zęby na ostatni raport Pew Internet i tego nie odpuszczę.
Krótki wpis dzisiejszy dotyczy kolejnej z wielu kategorii blogów (osobistych). Kategorii jednakże wyjątkowej - chodzi o blogi-epitafia. Istnieją, warto o nich mówić (chociaż pisać, w takiej suchej formie, jest trudno...). Primo - pamiętniki osób, które odchodzą. Poruszającym przykładem jest Pamiętnik Zmarłego, prowadzony krótko. Jakże ważny. Secundo - blogi prowadzone przez najbliższych po tym, jak odchodzą ich bliscy (przykład 1, 2). Bywają wśród nich blogi kolektywne - takiego założył m.in. przyjaciel mojego zmarłego tragicznie dawnego znajomego. Wpisy są czymś na kształt listów do A., adresowanymi do niego przez rodzinę i przyjaciół właśnie. Adresu nie przytoczę.
Na marginesie: od 2001 r. działa serwis internetowy Epitafium. Jego autorzy tak definiują swoją misję: "Traktujemy internet równie poważnie, co świat, dlatego wierzymy, że nasze Epitafium może być dla wielu jedyną okazją oddania hołdu zmarłemu przyjacielowi z daleka, dodania otuchy jego rodzinie".
Krótki wpis dzisiejszy dotyczy kolejnej z wielu kategorii blogów (osobistych). Kategorii jednakże wyjątkowej - chodzi o blogi-epitafia. Istnieją, warto o nich mówić (chociaż pisać, w takiej suchej formie, jest trudno...). Primo - pamiętniki osób, które odchodzą. Poruszającym przykładem jest Pamiętnik Zmarłego, prowadzony krótko. Jakże ważny. Secundo - blogi prowadzone przez najbliższych po tym, jak odchodzą ich bliscy (przykład 1, 2). Bywają wśród nich blogi kolektywne - takiego założył m.in. przyjaciel mojego zmarłego tragicznie dawnego znajomego. Wpisy są czymś na kształt listów do A., adresowanymi do niego przez rodzinę i przyjaciół właśnie. Adresu nie przytoczę.
Na marginesie: od 2001 r. działa serwis internetowy Epitafium. Jego autorzy tak definiują swoją misję: "Traktujemy internet równie poważnie, co




5 Comments:
o pamiętniku zmarłego jakiś czas temu pisała maria cywińska, dowodząc, że jest to fake blog. podesłać ci linka?
a jeśli chodzi o epitafia, to głośno kiedyś było o sprawie kaarel, dziewczyny, która popełniła samobójstwo - jej blog stał się później miejscem "pielgrzymek" osób, które również planowały samobójstwo, blog w końcu został zablokowany, choć zupełnie na próżno - został wcześniej skopiowany już na inne strony, a jedna z czytelniczek kaarel popełniła samobójstwo dokładnie tak, jak i ona, wyskakując z tego samego okna w tym samym bloku.
By
clee, at 9/11/06 22:35
Clee: jeżeli mogę, to proszę o tego linka. BTW na SAI 2006 będzie wystąpienie o formach upamiętniania zmarłych w Sieci...
By
Michał Piotr Pręgowski, at 9/11/06 23:11
o wystąpieniu wiem, to moja znajoma będzie mówiła:).
linka podam, gdy się dostanę do drugiego komputera...
By
clee, at 11/11/06 13:15
szybciej, niż myślałam: http://web.archive.org/web/20031113204936/http://jej.notatnik.net/blog/001025.html
pozdrawiam:).
By
clee, at 11/11/06 13:48
Dzięki, Marta! :) Faktycznie z pamiętnikiem zmarłego rzecz wygląda intrygująco, tym bardziej że nie jestem pewny, w jakim celu ktoś miałby go prowadzić (wykluczywszy, że z góry ten cel, taki długofalowy, wyznaczył, ale to mało prawdopodobne). Dobrze wiedzieć o wątpliwościach, zwłaszcza takich jak Marii.
By
Michał Piotr Pręgowski, at 11/11/06 17:50
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home