Sto milionów hostów, nie stron WWW
Kolejne badania Netcrafta, listopad 2006: na świecie jest 101,435,253 hostów internetowych. No właśnie - hostów, czy po prostu stron WWW? Media, jak np. Gazeta, piszą (edit: informację skorygowano) przecież o witrynach internetowych. Zaintrygowało mnie to również dlatego, że zdaniem The Blog Herald już rok temu (październik 2005 r.) na świecie było 100 milionów... samych blogów.
Nie jest to liczba w pełni wiarygodna, bo zlicza autodeklaracje serwisów hostujących blogi, które to serwisy mogą łgać ile wlezie. Prywatnie nie uważam, by było to nagminne, w przeciwieństwie do nagminnego zliczania blogów porzuconych i/lub prowadzonych bardzo krótko. Z drugiej strony - niechby nawet liczba była dwukrotnie przesadzona: 50 mln blogów w 100 milionach stron internetowych to ciągle bomba i fenomen głośny na cały świat. Gdyby oczywiście realnie istniało 100 mln witryn - a istnieje znacznie więcej.
Wracając do Netcrafta: dziennikarze się pomylili. Chodzi o hosty. Przyznaję, że z liczbą faktycznie trudno jest dojść do ładu. Na stronie Netcrafta używa się kilku pojęć, które nie są równoznaczne. Cytując badanie: "there are now more than 100 million web sites on the Internet". Czyli stron. Z drugiej strony na wykresie mamy wyrażenie "Total Sites Across All Domains August 1995 - November 2006", a niebieskiej, interesującej nas linii tegoż wykresu odpowiada słowo "hostnames". Czyli hosty. Wraz z tonidem trochę się głowiliśmy, o co dokładnie chodzi - czy przebadane zostały strony, domeny, domeny z subdomenami czy jeszcze coś innego. Netcraft nie pomaga. Dalsze wykresy na jego stronie zdają się jednak potwierdzać, że chodzi o hosty. Czyli sto milionów hostów, nie stron. Strasznie to pokomplikowane, ale jednak ważne.
Edit popołudniowy: zaleta nowych technologii - możliwość weryfikacji i zmieniania treści w locie. Powołałem się na artykuł z portalu Gazeta.pl (a pisany przez dziennikarza "Internet Standard"), a w międzyczasie informację poprawiono.
.
Nie jest to liczba w pełni wiarygodna, bo zlicza autodeklaracje serwisów hostujących blogi, które to serwisy mogą łgać ile wlezie. Prywatnie nie uważam, by było to nagminne, w przeciwieństwie do nagminnego zliczania blogów porzuconych i/lub prowadzonych bardzo krótko. Z drugiej strony - niechby nawet liczba była dwukrotnie przesadzona: 50 mln blogów w 100 milionach stron internetowych to ciągle bomba i fenomen głośny na cały świat. Gdyby oczywiście realnie istniało 100 mln witryn - a istnieje znacznie więcej.
Wracając do Netcrafta: dziennikarze się pomylili. Chodzi o hosty. Przyznaję, że z liczbą faktycznie trudno jest dojść do ładu. Na stronie Netcrafta używa się kilku pojęć, które nie są równoznaczne. Cytując badanie: "there are now more than 100 million web sites on the Internet". Czyli stron. Z drugiej strony na wykresie mamy wyrażenie "Total Sites Across All Domains August 1995 - November 2006", a niebieskiej, interesującej nas linii tegoż wykresu odpowiada słowo "hostnames". Czyli hosty. Wraz z tonidem trochę się głowiliśmy, o co dokładnie chodzi - czy przebadane zostały strony, domeny, domeny z subdomenami czy jeszcze coś innego. Netcraft nie pomaga. Dalsze wykresy na jego stronie zdają się jednak potwierdzać, że chodzi o hosty. Czyli sto milionów hostów, nie stron. Strasznie to pokomplikowane, ale jednak ważne.
Edit popołudniowy: zaleta nowych technologii - możliwość weryfikacji i zmieniania treści w locie. Powołałem się na artykuł z portalu Gazeta.pl (a pisany przez dziennikarza "Internet Standard"), a w międzyczasie informację poprawiono.
.




4 Comments:
Tę bzdurę powtarzają dzisiaj wszystkie media i nikt się nie zastanowił, że jest to mylące :-)
By
Anonimowy, at 3/11/06 20:00
Za każdym razem (od lat) tak jest, że Netcraft podaje tę informację i wszyscy piszą "stron". Potem korygują błąd itp.
W przypadku Gazety.pl ta treść na pewno znalazła się w informacji PAP, to co linkujesz, to Internet Standard, dostępny również na naszych stronach.
Skłonny jestem się założyć, że przy 150 milionach (np. za dwa lata) będzie identycznie :-)
By
Tom, at 6/11/06 12:20
Wiem, Tom... Gazecie.pl dostało się z perfidnego powodu - czytam ją na bieżąco :) Wina jest po stronie Internet Standard, z drugiej strony - ale rzucam do niezobowiązująco - przydałby się Wam może jakiś system weryfikacji podpinanych treści. Wyróżniacie się in plus na tle konkurencji rozumieniem "nowych technologii" i Web 2.0, być może warto pomyśleć nad jakąś formą weryfikacji treści przed jej linkowaniem. Wyobraź sobie: wszyscy piszą bzdurę za PAP-em, a Wy komunikujecie rzecz poprawnie, bo macie stosownych gatekeeperów...
By
Michał Piotr Pręgowski, at 6/11/06 12:31
Potrafię sobie to wyobrazić.
Niestety nie specjalizujemy się w nowych technologiach newsowo.
Dużo gorsze jest to, że IS to puścił tak.
By
Tom, at 6/11/06 13:47
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home