Tkaczuk 2.0., czyli znów Kononowicz
W listopadzie porównałem tutaj sprawę Krzysztofa Kononowicza do fenomenu Józefa Tkaczuka z przełomu lat 80. i 90., starałem się pokazać, że ekspozycja białostoczanina odbywa się w nowy, smutniejszy, bardziej skomercjalizowany sposób. Henry Jenkins, którego ostatnio tutaj pełno, ucieszyłby się pewnie z rozwoju wydarzeń, jaki ma miejsce teraz - po fali prób zarobkowania na wizerunku Kononowicza w Sieci pojawiły się liczne amatorskie (bynajmniej nie w rozumieniu "słabej jakości") nagrania audiowideo, których bohaterem jest właśnie Kononowicz. Dawniej taka kreatywność wyrażała się głównie w formie graffiti, także z przyczyn obiektywnych (ustrój, zaopatrzenie, rozwój i dostępność nowych technologii, itp.), dziś przenosimy ją do Sieci, wykorzystując znacznie bardziej skomplikowane, ale i dające znacznie więcej możliwości narzędzia niż puszka z kolorowym lakierem.
Wpisanie nazwiska ekskandydata do wyszukiwarki w YouTube wiąże się z otrzymaniem 310 wyników. Kononowicz na dyskotece, Kononowicz walczy o Ciebie - i tak dalej. Mnie najbardziej interesuje jednak, opublikowany oczywiście w YouTube, świeżutki teledysk "Nie będzie". Twórcy na razie są (dla mnie) anonimowi, ślad prowadzi do tej strony, ale nie stwierdzę, czy to autorzy. Klip pewnie stanie się zaraz popularny i twórcy się ujawnią.
Korzystając z dobrodziejstw Web 2.0. prezentuję wzmiankowany klip tutaj:
Na marginesie: Kononowicz w Sieci, w wariancie niezwiązanym z orientacją zarobkową, to według mnie dobra próbka tego, jak w dzisiejszych czasach funkcjonowałaby peerelowska Pomarańczowa Alternatywa. Ale także powód do zastanowienia. Trochę zaskakujące, że twórczo oddolne wykorzystanie potencjału internetu krystalizuje się póki co głównie w takich akcjach, a nie w promowaniu idei tudzież osób, które warto pamiętać i o których warto mówić. Akcja Solidarni z Jackiem przyciągnęła wiele światłych, młodych osób, w tym artystów; szybko zorganizowano projekty wlepek, szablony do graffiti i koszulki. Pięknie, ale jednocześnie tradycyjnie i offline. Trochę mnie to zastanowiło, ostatecznie to młodszym od siebie trzeba przypominać, jak pięknym człowiekiem był Jacek Kuroń. A młodzi, wiadomo, w internecie.
.
Wpisanie nazwiska ekskandydata do wyszukiwarki w YouTube wiąże się z otrzymaniem 310 wyników. Kononowicz na dyskotece, Kononowicz walczy o Ciebie - i tak dalej. Mnie najbardziej interesuje jednak, opublikowany oczywiście w YouTube, świeżutki teledysk "Nie będzie". Twórcy na razie są (dla mnie) anonimowi, ślad prowadzi do tej strony, ale nie stwierdzę, czy to autorzy. Klip pewnie stanie się zaraz popularny i twórcy się ujawnią.
Korzystając z dobrodziejstw Web 2.0. prezentuję wzmiankowany klip tutaj:
Na marginesie: Kononowicz w Sieci, w wariancie niezwiązanym z orientacją zarobkową, to według mnie dobra próbka tego, jak w dzisiejszych czasach funkcjonowałaby peerelowska Pomarańczowa Alternatywa. Ale także powód do zastanowienia. Trochę zaskakujące, że twórczo oddolne wykorzystanie potencjału internetu krystalizuje się póki co głównie w takich akcjach, a nie w promowaniu idei tudzież osób, które warto pamiętać i o których warto mówić. Akcja Solidarni z Jackiem przyciągnęła wiele światłych, młodych osób, w tym artystów; szybko zorganizowano projekty wlepek, szablony do graffiti i koszulki. Pięknie, ale jednocześnie tradycyjnie i offline. Trochę mnie to zastanowiło, ostatecznie to młodszym od siebie trzeba przypominać, jak pięknym człowiekiem był Jacek Kuroń. A młodzi, wiadomo, w internecie.
.




1 Comments:
Kokonowicz miał być zapewne niezbyt wyszukanym żartem. Ale sprawa wymknęła się spod kontroli i zrobiła się z tego pseudointelektualna zadyma. Wyszło nie tyle śmiesznie co groteskowo. Nie wciągnęło mnie kompletnie. Albo jestem zupełnie pozbawiona poczucia humoru, albo kończy mi się ono na Salvadorze Dali.
Czyli pewnie się wymądrzam ;)
By
Marzenna, at 30/12/06 00:40
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home