Uwolnione źródła Second Life
Blog Herald przynosi ważną informację: Linden Lab uwalnia źródła klienta dostępowego Second Life. Będą dostępne na licencji GNU General Public (v.2). Firma chce umożliwić prace nad projektem przede wszystkim wyspecjalizowanym informatykom, których kompetencje są w pewnych zakresach większe niż pracowników Linden Lab. Przykłady potencjalnych rozwinięć: dostęp do Second Life'a ze smartfonów, ułatwiony dostęp dla osób niepełnosprawnych, itp.
Ciekawe. Ale to jest jeszcze ciekawsze:
Ciekawe. Ale to jest jeszcze ciekawsze:
"The bigger story, however, is Linden Lab's architectural revamp of the system that runs the Second Life world, which is called The Grid, and the likelihood that it shall likewise be released as open source software. Currently, much of the system runs on proprietary communication protocols and Linden Lab plans to migrate to standard ones, such as XML."
Przejście na otwarte protokoły jest zapewne motywowane chęcią zaangażowania użytkowników w proces ulepszania świata gry. Innymi słowy - odwołanie się do modnej ostatnio koncepcji inteligencji zbiorowej. Dobrze kombinują. No i ta potencjalna możliwość udostępnienia "serca gry" jako wolnego oprogramowania. W kontekście Second Life mówi się przecież tu i ówdzie o Web 3.0. (np. Henry Jenkins)... być może taka decyzja Linden Lab byłaby jej faktycznym początkiem?
.
Przejście na otwarte protokoły jest zapewne motywowane chęcią zaangażowania użytkowników w proces ulepszania świata gry. Innymi słowy - odwołanie się do modnej ostatnio koncepcji inteligencji zbiorowej. Dobrze kombinują. No i ta potencjalna możliwość udostępnienia "serca gry" jako wolnego oprogramowania. W kontekście Second Life mówi się przecież tu i ówdzie o Web 3.0. (np. Henry Jenkins)... być może taka decyzja Linden Lab byłaby jej faktycznym początkiem?
.




2 Comments:
Web 3.0 wzdaje mi sie być już drugoplanowe. W przypadku produktu pokroju Second Life oznacza to spore pieniądze dla osób bezpośrednio powiązanych z SL a nie dla IQ zbiorowego.
By
Borejko, at 10/1/07 14:36
Oczywiście, że tak! :) To dość modny w Web 2.0. model "stawiania ula". Postaw ul, zaproś pszczółki, stwórz im warunki do produkcji miodu - czyli obecne działania LL - a następnie wyciągaj sobie miód.
Praca inicjatora, choć niebagatelna, w znacznym stopniu skończyła się wraz z produkcją "ula", potem trzeba skoncentrować się na doglądaniu "pszczółek".
By
Michał Piotr Pręgowski, at 10/1/07 15:23
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home