error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2007/01/04

Wybory, konkursy

Myślę, że można powoli mówić o dojrzewaniu dziennikarstwa obywatelskiego w polskim internecie. Dotyczy to zwłaszcza pojawienia się inicjatyw takich, jak Wiadomości24, Salon24 i pokrewne, a blogów indywidualnych w nieco mniejszym stopniu. Serce roście patrząc zwłaszcza na Wiadomości24, w którym interesuje mnie przede wszystkim filozofia działania i obliczony przez twórców efekt, a za mniej ważne uznaję to, że inwestorem jest grupa medialna z rynku "tradycyjnego".

Czas jest już właściwy, by wskazywać tych, którzy się wyróżniają. O ile zeszłoroczne wybory "bloga roku" zorganizowane przez Onet były zbyt wczesne i co najwyżej pretensjonalne, a w sferze językowej - wręcz aroganckie (zawłaszczenie pojęcia "blog roku"; w konkursie oceniano tylko blogi z platformy tego portalu), o tyle organizowanie takiego przedsięwzięcia rok później ma już sens. Oczywiście pod warunkiem, że podejmie się tego mniej egotyczna instytucja niż Onet; przypomnę nieobecnym - podczas konferencji "Kultura 2.0." przedstawiciel portalu starał się przekonać, że idea Web 2.0. towarzyszyła Onetowi już w roku 2000. Uargumentowaniu tej tezy służyła jednak po prostu... kreacja reklamowa z ówczesnej kampanii. Jej motyw przewodni: gloryfikacja wolności w Sieci. I tyle.

(Idąc dalej tym tropem nie tylko należałoby uznać co drugiego copywritera za wizjonera w skali światowej, ale też na przykład ochrzcić Franka Bauma jednym z pierwszych propagatorów robotyki. Dorota w krainie Oz zaprzyjaźniła się wszakże z nieagresywnym, przyjaznym Blaszanym Drwalem, który chciał mieć ludzkie serce. Odrobina "onetpretacji" i wnet uznamy, że frapujące dickowskie dylematy sprzed lat pięćdziesięciu, dotyczące samoświadomości maszyn i ich zdolności do odczuwania emocji, są tak naprawdę dylematami Bauma sprzed ponad stulecia.)

Dygresjom stop, wracam do wątku nagród. Na szczęście dzięki Wiadomościom24 pojawia się sensowny konkurs o sensownym zasięgu. Do wyborów Dziennikarza Obywatelskiego i Blogera Roku 2006 zgłosić można każdego blogującego, bez względu na platformę, na której publikuje - i o to chodzi. Wśród oceniających Edwin Bendyk, a jego obecność jest dla mnie gwarantem jakości pracy jury. Życzę powodzenia i dużego zainteresowania mediów tradycyjnych, kiedy już ogłoszone zostaną wyniki!

* * *

W ostatnim wpisie przywoływałem cudze prognozy na rok 2007 plus jedną swoją, lakoniczną, nie powiązaną z blogosferą. Polskim blogerom tematycznym i blogującym dziennikarzom obywatelskim wróżę na ten rok zdobycie prawdziwego "pierwszego skalpu", czegoś porównywalnego do wydarzeń opisywanych przez Dana Gillmora.

W następnym wpisie - do którego niniejszy miał być ledwie wstępem, ale zerwał się z łańcucha - przybliżę spojrzenie weteranów amerykańskiego dziennikarstwa lokalnego na dokonujące się w branży przemiany.
.

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home