Od Doctorowa po Bangladesz
Krótka migawka z cyberprzestrzeni, z galaktyki Boing Boing. Cory Doctorow odkrywa zespół Masala Soundsystem. Polska bhangra... chociaż Max Cegielski mówił swego czasu, że ten utwór to nie prawdziwa bhangra - nie znam się. Luźno przypomina mi się tylko Mirek Filiciak relacjonujący rozmowy z Henrym Jenkinsem, który dziwił się z kolei popularności muzyki reggae w Polsce, bo przecież nie mamy diaspory jamajskiej. Klip Masali został przez Doctorowa przywołany (chyba?) jako pewne kuriozum, ale czy nas w ogóle dziwią indyjskie inspiracje w muzyce polskich autorów?
edit: Bruce Sterling też się zainteresował, chyba nawet wcześniej niż Doctorow.
.
.
edit: Bruce Sterling też się zainteresował, chyba nawet wcześniej niż Doctorow.
.
.




0 Comments:
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home