error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2007/09/03

Sens Dnia Bloga

Dwa lata temu temat Dnia Bloga wydawał się mi się świeży, temat był nowy i w pewnym sensie egzotyczny. Napiszmy o nim, "bo czemu właściwie by nie pisać?"... tak to wówczas wyglądało. Niewiele osób zainteresowało się jednak tematem, choć popularność blogów była już w Polsce naprawdę zauważalna - poza światem mediów i polityki, ma się rozumieć.

Tegoroczny Blog Day (31.08.07) przetoczył się już głośno przez to, co umownie nazywa się polskim internetem. Nie przytoczę badań, zestawień liczbowych, ale wystarczy zdroworozsądkowy, soczysty google search, żeby przekonać się na własną rękę, jaki to szum wywołał w blogosferze tegoroczny Dzień Bloga. Że w temacie głośno, z jednej strony dobrze - bo inicjatywa jest niewinna i niczego złego w niej chyba nie ma. Z drugiej niedobrze, bo "w tym szaleństwie jest metoda"... która już została, zdaje się, zapominana.

Na blogach, które odwiedziłem, zazwyczaj świętowano wskazując "pięć blogów, które czyta autor/-ka"... i które to blogi zazwyczaj i tak znajdują się w tzw. linkach. Ulubione blogi eksponujemy, bo mówią one coś także o nas samych; polecamy je czy to we wspomnianej zakładce z odnośnikami, czy to przez del.icio.us (i wariacje), czy wreszcie przez cytowanie we własnych wpisach. Można się tylko zastanowić: czy naprawdę potrzebny jest Dzień Bloga, bym polecił to, co i tak de facto polecam?

Blogi istnieją od niedawna i od niedawna czasem bywają nośnikiem ważnych (a częściej ciekawych) informacji. Od niedawna blogerzy mówią rzeczy ważne i dobrze słyszalne, trafiając za to do więzienia albo do gazet. Blogerzy mają potencjał, by robić coś ważnego - a ważne jest poszukiwanie informacji, weryfikowanie jej wiarygodności, poszukiwanie nowych kontaktów i źródeł.

Nir Ofir, pomysłodawca Blog Day, tak pisał w 2005 roku: "(...) on this day every blogger will post a recommendation of 5 new blogs. In this way, all Blog web surfers will find themselves leaping around and discovering new, previously unknown blogs" (mam tylko własny blog jako źródło tego cytatu, niestety).

Pierwotnie chodziło więc o znalezienie i polecenie innym blogów właśnie niedawno znalezionych i jednocześnie godnych popularyzacji. Zamysł pobudzenia siebie i innych do odkrywania nowych źródeł wiedzy i informacji. Tak rozumiem sens Dnia Bloga.
.

5 Comments:

  • Jak wspominałem u mnie...czekam na Dzień bez Dnia. To miłoby sens.

    By Blogger Borejko, at 3/9/07 21:06  

  • mam wrazenie, ze jedni rzeczywiscie polecali sobie nawzajem nowe, nieznane blogi, a inni raczej zajeli sie wzajemnym klepaniem po plecach. najfajniejsze sa podziekowania w komentarzach za zlinkowanie.

    By Blogger tarkowski, at 4/9/07 10:51  

  • Ale co zrobić, jak niektórzy mieli problem z poleceniem nawet 5 blogów, bo nie mają blogrollu?

    Myślę, że ta krytyka jest trochę nieuzasadniona. To dobrze, że tak dużo blogerów się w tą akcję włączyło. Wielu z nich polecało blogi nowe, młode lub odbiegające od ich głównych zainteresowań - poszerzyło to blogowe horyzonty autorów i czytelników. Czyli taki dzień przyniósł o wiele więcej pożytku niż strat.

    By Blogger ventuRe, at 4/9/07 13:04  

  • @ tarkowski - miałem pecha, nie trafiłem do wielu blogów, które coś odkrywały. Szkoda. Co do drugiej części, fakt - "najfajniej" było wtedy, gdy polecały się nawzajem blogi i tak dość szeroko znane, o pokrewnych tematach, nawiązujące do siebie. Mam takie skojarzenie: "Drogi Alku, w dniu Twojego święta pozwól, że zadedykuję Ci jedną piątą mego odświętnego, polecającego wpisu na error300. Wszystkiego najlepszego! Radujmy się! Happy Blog Day!" ;)

    @ venture - strat nie ma żadnych! Masz rację, zresztą starałem się to jakoś tam ująć. Nie przeszkadza mi Dzień Bloga, sam go popularyzowałem. Szkoda tylko, że rozmył się sens - i tyle. Jeżeli ktoś nie czyta wielu blogów (to żaden grzech), nie musi przecież polecać na siłę. W ogóle, żeby blogować na siłę...

    By Blogger Michał Piotr Pręgowski, at 4/9/07 14:12  

  • Rozmycie się sensu jest IMHO nierozłącznie związane z popularyzacją tej idei. No nie ma siły aby wszyscy dobrze ją zrozumieli! ;)

    Ale taka masowa akcja musi być prosta i polecenie 5 (jakichkolwiek w sumie) blogów ma wartość samą w sobie.

    radek vel venture

    By Blogger radek, at 7/9/07 00:20  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home