Chińscy cyberwojownicy
Z cyklu "brak czasu, żeby skomentować, ale polecam": reportaż o chińskich crackerach pracujących dla tamtejszych władz (i nie tylko). Cyberwojna to dęte słowo, ale niekoniecznie bezzasadne. I niestety przyszłościowe - a w kontekście Chin koniecznie do rozważenia z przymiotnikiem "ludowa". Informacyjna wojna ludowa, jak ujmuje to Danchev. Taki mały krok do przodu - po co komputery-zombie, jeżeli x ludzi dobrowolnie udostępni zasoby dla walki w słusznej sprawie...?
Co, tak na marginesie, pokazuje potencjał ciemnej strony kultury partycypacji ;)
.
.
Co, tak na marginesie, pokazuje potencjał ciemnej strony kultury partycypacji ;)
.
.




2 Comments:
polecam nowy temat, który będzie wkrótce zyskiwał na aktualności:
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/index.html?id=261511755
Pozdrawiam
były student
By
Anonimowy, at 26/10/07 09:56
Dziękuję, przyjrzę się! :)
(żałuję, że nie wiem, który to były student był tak miły i zostawił komentarz :)
By
Michał Piotr Pręgowski, at 26/10/07 10:13
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home