error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2007/11/16

Krzepiące wsparcie społeczności

Rzadko zdarza się okazja, by móc wpleść hobby w tematykę pasji i zainteresowań zawodowych. Za sprawą incydentu z udziałem Jirziego Tlustego mogę z tego skorzystać.

19-letni Czech jest pierwszorocznym zawodnikiem Toronto Maple Leafs, zespołu hokejowego występującego w lidze NHL. Gra obiecująco, wróży mu się długą i dobrą karierę w zawodowym hokeju. Póki co Tlusty jest oczywiście mało znany i ma się przede wszystkim uczyć - także życia. Ostatnia surowa lekcja, jaką odebrał, była związana z poczuciem bezpieczeństwa, brakiem anonimowości i zagrożeniami prywatności w internecie. Jirzi flirtował przez Sieć z pewną młodą niewiastą i wysłał jej swoje nagie zdjęcia... które dziwnym trafem wyciekły później do kanadyjskich plotkarskich serwisów. A z serwisów do tabloidów w Ontario... i sprawa stała się bardzo głośna.

Piszę o niej nie tylko dlatego, że oto młody zawodowy sportowiec padł w internecie ofiarą własnej głupoty i niedostatecznej wyobraźni... chociaż swoją drogą incydent z udziałem Tlustego może mieć większą wartość dydaktyczną dla młodzieży (przestroga) niż niejedna kampania społeczna. W każdym razie dla młodzieży z Ontario.

Bardziej interesująca - i krzepiąca - była reakcja społeczna w związku z incydentem. Co prawda Tlusty stał się pośmiewiskiem tabloidów z Toronto i okolic, jednak gros społeczności miłośników hokeja, których jestem członkiem, stanęło w jego obronie. Nie chodzi nawet o wątek naruszenia prywatności, który podnoszono (niestety) nie dość często, ale o to, że każdy ma prawo do błędów młodości, bo każdy je popełnia - tak rozumiany common sense objawił się bardzo wyraźnie. Osobiście nie spodziewałem się aż takiej jednomyślności, zupełnie niezależnej od fanowskiej proweniencji: na forach, o których wspomniałem, prześmiewcy Tlustego spotykali się raczej z ostracyzmem niż wsparciem. Otoczono nim natomiast samego zawodnika, co bardzo mi się podoba - chciałbym, aby takim samym otaczano każdą ofiarę nadużycia prywatności w Sieci.

Rzecz jasna młodemu napastnikowi wsparcia udzielił także cały zespół Klonowych Liści. Obrońca Wade Belak ocenił sprawę rzeczowo: "It's obviously the price of being a young guy, coming in and playing for a month, having some success and having someone try to knock you down and embarrass you. We've lent our support to him and it's not a big deal, everyone's been caught with their pants down".

W tym ostatnim zdaniu, nieco wręcz sentencjonalnym - Belak zdecydowanie nie uchodzi w NHL za intelektualistę - najlepiej werbalizuje się ów common sense o błędach młodości, które wszyscy popełniamy i o preferowanym sposobie ich traktowania. Nie wyśmiewaj drugiego tak, jak sam nie chciałbyś być wyśmiewany. Everyone's been caught...
.

2 Comments:

  • Ciekawy artykuł i w sumie w jakiś sposób udowadniający, że mimo całego tego "zepsucia" internetu, które sprzedają nam media tradycyjne, społeczności bronią się same przed nadużyciami. Coś jak ignorowanie trolli.

    By Blogger TOMO, at 22/11/07 11:32  

  • Cieszę się i miło mi - chciałem, aby taki był wydźwięk tego wpisu. Oczywiście można pozostać realistą, zastanowić się, czy społeczność postąpiłaby tak samo w każdym przypadku (zapewne nie), ale jestem zdania, że warto podkreślać to, co dobre. To a propos "zepsucia internetu" - jest częścią naszej codzienności, a będzie jeszcze istotniejszą. Zamiast łamać ręce nad tym, jaki jest zły i co złego robi z ludźmi, lepiej skupić się na pozytywach. Rzecz jasna, jest ich bardzo wiele.

    Dziękuję i pozdrawiam!

    By Blogger Michał Piotr Pręgowski, at 22/11/07 13:36  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home