error300: multiple choices

2008/11/26

"Martwe dusze" Gogola - powieść o Web 2.0.

No dobrze, to nie do końca tak. Oczywiście Nikołaj Gogol nie żyje od ponad 150 lat, ale jego dzieła pozostają nie tylko zabawne, ale i bardzo trafne. Dziś, przy okazji porządkowania przynależności do rozmaitych serwisów internetowych, przypomniały mi się "Martwe dusze".

W tym roku skasowałem konta na Naszej-klasie i Gronie, z których przestałem właściwie korzystać i które dały mi to, czego od nich oczekiwałem. Dziś odrobiłem kilka zaległości, pieląc zarośnięte grządki loginów i haseł do innych nie wykorzystywanych już serwisów. Zapomniana galeria na Flickrze odeszła w niebyt - i tak dublowała się z Picasą. Rozczarowujący Cork'd zamieniłem na Snooth (swoją drogą, wyroiło się w Polsce sporo ciekawych blogów o winach). I tak dalej.

(Jedna zmiana dodatnia - tumblr; w sam raz na prywatne potrzeby gromadzenia ciekawych spostrzeżeń i miejsc w Sieci, z dowolnego z posiadanych komputerów).

Gogolowski Cziczikow to drobny cwaniaczek i krętacz, wykupujący od rosyjskich szlachciców "dusze" chłopów pańszczyźnianych, którzy zmarli (acz "żyją" w ewidencji). Dzięki tym transakcjom Cziczikow zaczyna uchodzić za bogatego ziemianina - ma przecież tylu chłopów - i wyłudza pieniądze od bankierów...

Refleksja byłaby zatem taka, że Cziczikow jest trochę jak właściciele serwisów, w których jesteśmy zarejestrowani, ale z których nie korzystamy (bo obiecywały zbyt wiele, bo rozczarowaliśmy się, bo już spełniły swoją rolę itd.). My, leniwi internauci, jesteśmy zaś "martwymi duszami", którymi można się elegancko pochwalić i za które można dostać nawet jakieś pieniądze. Rolę bankierów odgrywają nie tylko inwestorzy, ale także (...przede wszystkim?) reklamodawcy.

Można się zastanawiać, czy ujmę przynosi bycie takim internetowym Cziczikowem - czy raczej naiwnym bankierem, który daje się robić w konia. To zagadnienie najbardziej istotne, przy czym ja sam uznałem, że nie chcę robić za "martwą duszę" w cudzej grze. Pominąwszy wszystko, taka dusza pozostawia też po sobie pewną ewidencję - a po co...?
.

3 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home