Long time no see
Kiedy rok temu finalizowałem obowiązki przed obroną doktoratu, na blogu notek było więcej niż obecnie. To poniekąd zaskakujące także dla mnie, bo nie chodzi nawet o "zmęczenie materiału" czy tymczasową awersję do blogowania. Bynajmniej. Za to w swoim milczeniu nie jestem odosobniony - z listy subskrybowanych blogów okołointernetowych wiele zamilkło albo jest aktualizowanych z częstotliwością podobną do mojego (netto, hiperblog, socin, alexwin... nawet k2.0 i Edwin piszą znacznie rzadziej niż dotąd).
Na pewno blogowanie jest teraz nisko na mojej to do list. Chociaż żyje się aktywnie:
- ostatni opublikowany tekst naukowy, po dwóch międzynarodowych recenzjach, wreszcie dostępny. Wybrałem czasopismo naukowe otwartego dostępu - Observatorio. Mój tekst "Rediscovering the netiquette: the role of propagated values and personal patterns in defining self-identity of the Internet user" został opublikowany w numerze 1 (Vol 3). Artykuły ukazują się na licencji Creative Commons BY-NC-ND 2.5.
- wraz z Martą Juzą i samodzielnie przygotowuję badania na Internet Research 10.0, konferencję Association of Internet Researchers.
- ukończyłem właśnie kurs "Podstawy dogoterapii" w Fundacji Pies dla Stasia; intensywnie szkolimy też z żoną psa metodą pozytywnego wzmocnienia.
- uzupełniam wiedzę o winie (ach, to testowanie!).
- próbuję swych sił w aquascapingu (ze słabym, póki co, skutkiem).
- zarywam noce, oglądając jak Vancouver Canucks ogrywają 4-0 St. Louis Blues i przechodzą do kolejnej rundy playoff NHL.
Do tego lektury, no i obowiązki obowiązkowe, czyli siedem wykładów i cztery przedmioty w tygodniu.
La vita è bella!
Na pewno blogowanie jest teraz nisko na mojej to do list. Chociaż żyje się aktywnie:
- ostatni opublikowany tekst naukowy, po dwóch międzynarodowych recenzjach, wreszcie dostępny. Wybrałem czasopismo naukowe otwartego dostępu - Observatorio. Mój tekst "Rediscovering the netiquette: the role of propagated values and personal patterns in defining self-identity of the Internet user" został opublikowany w numerze 1 (Vol 3). Artykuły ukazują się na licencji Creative Commons BY-NC-ND 2.5.
- wraz z Martą Juzą i samodzielnie przygotowuję badania na Internet Research 10.0, konferencję Association of Internet Researchers.
- ukończyłem właśnie kurs "Podstawy dogoterapii" w Fundacji Pies dla Stasia; intensywnie szkolimy też z żoną psa metodą pozytywnego wzmocnienia.
- uzupełniam wiedzę o winie (ach, to testowanie!).
- próbuję swych sił w aquascapingu (ze słabym, póki co, skutkiem).
- zarywam noce, oglądając jak Vancouver Canucks ogrywają 4-0 St. Louis Blues i przechodzą do kolejnej rundy playoff NHL.
Do tego lektury, no i obowiązki obowiązkowe, czyli siedem wykładów i cztery przedmioty w tygodniu.
La vita è bella!




2 Comments:
Jako zagorzały fan blogowania muszę napisać, że twitter zabił blogowanie. :-)
A tak na serio, nie zabił, ale mikro i mini zdecydowanie przejęły pałeczkę. Netto nie przestał pisać -- pisze w innej formie (brutto na tumblerze)
By
Maciej Łebkowski, at 27/4/09 13:30
A, Twitter i Tumblr - zapomniałem napisać. Używa się, naturrlich. Ale nie nałogowo, szału nie ma. Ja tam znajduję fajniejsze bodźce gdzie indziej :)
To mógłby być temat na osobny wpis, bo wiele czynności wykonywanych teraz w sieci odbieram jako redundantne, niewiele wnoszące do mojego życia... za to wiele aktywności stricte offline bardzo mnie ożywia i wiele daje.
By
MPP, at 27/4/09 13:36
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home