error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2008/03/21

Pekin 2008, Tybet, protest

Wydaje mi się, że blogerom dość łatwo jest dziś ulec złudzeniu, że skoro dana informacja dostępna jest w jednym miejscu, to w innych (czytaj: u siebie) publikować jej nie warto. Sam też się na tym łapię. Są jednak sytuacje, w których warto wyjść z założenia, że głos zwielokrotniony brzmi bardziej gromko i trudniej udać, iż się go nie słyszy.

Dlatego podejmuję inicjatywę blogerów z Salonu24 i publikuję to przesłanie:

"W Tybecie znów się leje krew. Chińskie oddziały rządowe strzelają do ludzi. Znów przypomniano nam o brutalnej i wieloletniej kolonizacji Tybetu przez komunistyczne Chiny. Zapewne w natłoku tysięcy nowych faktów już za kilka dni świat zapomni o tych ludziach i wydarzeniach. Sprawa wolności Tybetu i łamania prawa człowieka w Chinach wróci na półkę spraw godnych i przegranych. Nie pozwólmy na to. Zwłaszcza dziś, na kilka miesięcy przez organizowanymi hucznie przez komunistyczne Chiny Igrzyskami Olimpijskimi.

Idea olimpijska to idea ludzi wolnych, idea pokoju a nie zniewolenia. Byłoby wielką niesprawiedliwością, gdyby ogrom nieszczęścia ofiar komunistycznego reżimu został zasłonięty olimpijskim sztandarem. Dlatego namawiamy ludzi mediów, narodowe komitety olimpijskie, samych sportowców, by nie zapominali o grzechach ich organizatorów. By także tam, w Chinach, biorąc udział w igrzyskach i relacjonując je głośno o tym mówili. Prosimy sportowców, by podczas każdej konferencji prasowej, każdego wywiadu przed i w trakcie Igrzysk wypowiedzieli choć jedno zdanie na temat łamania praw człowieka w Chinach. Apelujemy do dziennikarzy, internautów, kibiców: naciskajcie na swoich ulubieńców, na sportowców, by mówili o tym. Jedno zdanie, jedno słowo o tym, że w Chinach łamane są prawa człowieka. Na każdej konferencji prasowej.

Publikujcie ten tekst na swoich blogach, w swoich gazetach, stacjach radiowych i telewizyjnych. Albo podpiszcie się pod naszym apelem na tym blogu. Namawiajcie do tego swoich przyjaciół."


Podpisując się niniejszym w stopce,

2008/03/19

Clarke nie żyje

Arthur C. Clarke, 1917-2008.

Dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii - to hasło (prawo Clarke'a) urzekło mnie, kiedy poznałem je kilka lat temu. Przenikliwe i mądre.

O Clarke'u, gdyby ktoś chciał sobie odświeżyć: polska strona, fundacja ACC.

2008/03/06

Lityński: blog sprzed 40 lat

Jan Lityński: - W marcu 1968 nie pisałem dziennika. Byłem zbyt zajęty działaniem, a pozostawianie po sobie śladów na piśmie mogło się skończyć wsypą po rewizji bezpieki. Teraz nadrabiam zaległości.

Blog Jana Lityńskiego z marca 2008 o wydarzeniach z marca 1968. Retrospektywny, dla badaczy blogów interesujących się typologiami - gratka. Dla czytelników - ciekawa i nowoczesna formuła odświeżenia ważnych wydarzeń.

Refleksja: ciekawe jak sprawdziłby się Lityński w roli cyber-dysydenta. Czy informowałby świat o nieprawidłowościach i nieprawościach za pośrednictwem bloga, jak Kareem Amer, Arash Sigarchi i wielu innych? Na całe szczęście rzeczywistość nie zmusza nas do odpowiedzi na to pytanie.
.