error300: multiple choices - migawki z cyberprzestrzeni

2006/09/21

Festiwal Nauki - zapraszam

W ramach jutrzejszej, piątkowej Nocy Badaczy na X Festiwalu Nauki odbędzie się półtoragodzinna sesja "Internet a jednostka i społeczeństwo", podczas której będę miał przyjemność mówić kilka słów o blogach.

Sesja z moim nieprzesadnie długim udziałem odbędzie się w godz. 16-17.30, na Wydziale Psychologii UW przy ul. Stawki 5/7. Chociaż dla czytelników będących zaangażowanymi blogerami prelekcja niżej podpisanego będzie prawdopodobnie niezbyt interesująca - wiecie, że blogi to nie tylko sieciowe pamiętniki - to i tak warto posłuchać pozostałych prelegentów (Paweł Kubicki, Marta Olcoń-Kubicka, Łukasz Jonak, Jan M. Zając). Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych.

2006/09/19

Kocha mnie, bije?

Szczytna akcja "Kocham. Nie biję" na pewno zasługuje na uwagę, choć w przypadku tego bloga tematycznego - tylko w aspekcie pewnej niezamierzonej pomyłki. Strona WWW akcji została umiejscowiona pod adresem www.kochamniebije.pl. Proszę sobie to przeczytać kilka razy na głos. Dobrze akcentująca kropka w nazwie akcji, a brak choćby myślnika w nazwie domeny...? Wyszło niefortunnie.

W języku Szekspira funkcjonuje wiele dwuznacznych domen, niektóre brzmią naprawdę śmiesznie (polecam zajrzeć do wpisu na Independent Sources). Sęk w tym, że tutaj szkoda szczytnej akcji. Dobra intencja, działanie godne wielu pochwał i jeden trudny do uchwycenia, ale dość niesympatyczny błąd.

2006/09/18

Ankieta o użytkowaniu Internetu

Magdalena Szpunar, moja koleżanka z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, prowadzi badania dotyczące ludzkiej aktywności w Internecie i jej wpływu na kontakty międzyludzkie. Przygotowała stosowną ankietę, do wypełnienia której zaprasza:

"Zapewniam, że zbierane dane mają charakter anonimowy i poufny, dlatego proszę o udzielenie szczerych i nieskrępowanych odpowiedzi. Państwa odpowiedź jest dla mnie bardzo ważna. Wypełnienie kwestionariusza, nie powinno Państwu zająć więcej niż kwadrans."

...zapraszam i ja :)


2006/09/15

Dzień Dobry o blogach

W "Dzień Dobry" z tego tygodnia jest dwustronicowy tekst o blogach, dostępny również online tutaj. Materiał raczej dla osób, które blogów nie znają, względnie poznały przez ostatnią blogomodę w świecie polityki. Maciej Cnota wydobył parę ciekawych informacji: m.in. o tym, że pierwszą polską książką opartą o bloga był "Świat według blondynki" (2002). Kiedyś pisałem, że takową było tłumaczenie "The Baghdad Blog" Salama Paksa (2003).

W tekście jest też parę słów ode mnie i może w tym kontekście jestem winien dopowiedzenie, którego tam zabrakło. Według badania 92% polskich blogów to pamiętniki - tak, ale chodzi o jedno badanie, z 2004 roku, dotyczące blogów z jednej tylko platformy. Warto o tym pamiętać. Proporcje AD 2006 nie są znane.

2006/09/11

11 września pięć lat później, w kontekście blogów

Byłbym zapomniał. Pięciolecie prawdopodobnie najważniejszego znaku naszych czasów od 1 września 1939 r. - można dyskutować - jest jednocześnie ważną cezurą dla blogosfery. Oto mija również symboliczne pięć lat od "przebudzenia się" blogosfery, względnie od znaczącego już przejęcia jej części na twórczość zupełnie niepamiętnikarską, a jeśli osobistą - to w ścisłym powiązaniu z aktualnymi wydarzeniami, bardziej merytoryczną, bardziej komentatorską.

O zmianach w amerykańskiej blogosferze w kontekście 9/11 bardzo ciekawy artykuł dla "Wired" napisał Robert Andrews. Do którego niniejszym odsyłam.
.

Facebook, Grono, prywatność

Od początku września wrze w jednej z największych amerykańskich social networks, czyli w Facebooku. Ważne narzędzie komunikacji (tak to skrótowo ujmijmy) tamtejszych studentów dostało niedawno opcję użytkowania kanałów informacyjnych, tj. news feeds. Ich dodanie zmieniło strukturę więzi użytkowników Facebooka - teraz ktoś "odległy" w kontaktach może w łatwy sposób uzyskiwać na bieżąco informacje o najbliższych przyjaciołach osobnika X albo Y oraz o nich samych. Nie można wyłączyć obsługi tych kanałów informacyjnych w profilu użytkownika...

Użytkownicy protestują i żądają usunięcia "niespodzianki" - na popularnym PetitionOnline wpisało się ich już ponad 100 tysięcy. Najciekawsze jest chyba to, że społeczność zachęca administratorów do nawiązania z nią demokratycznego dialogu w kwestii wszelkich zmian. Jestem ciekaw, czy do takiego dialogu faktycznie dojdzie.

Ciekawe również, jak taka sytuacja wyglądałaby w przypadku rodzimego Grona lub Spinacza. Na Gronie funkcjonuje co prawda opcja "zobacz posty gronowicza" w tzw. gronach tematycznych, ale nie są mi znane protesty związane z jej obecnością. Można owo wyszukiwanie wyłączyć, ale - jeżeli nic się nie zmieniło - tylko za opłatą.

Całą sprawę Facebooka ciekawie opisała Sarah Robbins. W nawiązaniu można jeszcze przytoczyć te słowa:

"Miej na uwadze, że twoje posty zobaczy duże audytorium. Może być w nim także twój obecny lub przyszły szef. Przykładaj się do tego, co piszesz. Pamiętaj także, że listy mailingowe i grupy dyskusyjne są na bieżąco archiwizowane oraz że twoje słowa mogą zostać zachowane na bardzo długi czas w miejscu, do którego wielu ludzi ma dostęp."

Dokument, z którego pochodzi ten wyimek, to RFC 1855, netykieta opracowana w ramach Internet Engineering Task Force. Ostatni raz aktualizowano ją w 1995 roku, ale niektóre słowa nie tracą na aktualności.


2006/09/05

Wysyp politblogów

Powrót z wakacji z krótką refleksją: płotki typu Graś czy Czarnecki nie mają najmniejszego przebicia głównonurtowego, nawet jeśli sami dzięki blogom zbili pewien kapitał polityczny. Potrzeba dopiero bravo-bloga ekspremiera Kazimierza Marcinkiewicza, by polskich polityków ogarnęła blogomania. W ostatnim czasie na Onecie pojawiły się blogi Waldemara Pawlaka i Wojciecha Wierzejskiego.

Stylistyka nowych politblogów jest homogeniczna i szkoda poświęcać jej więcej czasu; ot, "elity" odkryły nowe narzędzie dotarcia do wyborców i traktują je bezrefleksyjnie. Nie żeby należało się spodziewać czegoś odmiennego.

Dwa spostrzeżenia z przymrużeniem oka:

1. Onetowe blogi Marcinkiewicza, Pawlaka i Wierzejskiego przegrywają w rankingu onet-popularności z takimi "blogami profesjonalnymi" (nazwa kategorii), jak Paznokcie MonikiB, czy Ruch Chorzów. Można to sobie postudiować tutaj.

2. Wierzejski rozpoczyna swą blogerską działalność takimi słowami:

"Dałem się namówić Kolegom i Koleżankom z Ligi, by pisać (publicznie dostępny!) pamiętnik (prowadzić blog). Pamiętnika osobistego nigdy w życiu nie prowadziłem. Nie żebym uznawał to za formę dziwactwa spotykaną u zakompleksionych introwertyków. Po prostu nie miałem takiej duchowej potrzeby, żeby przed samym sobą dokonywać pisemnych analiz własnych zachowań, stanów emocjonalnych czy oceniać zdarzenia, w jakich dane jest mi uczestniczyć."

I tak oto na samym starcie pan Wojciech fantastycznie nam się odsłonił ze swoim podejściem do blogerów i blogowania.

Zachowując analogiczną gruboskórną poprawność polityczną, mógłbym przecież napisać tak: nie żebym miał coś do faszyzującego, szargającego cynicznie największe ikony "Solidarności" Giertycha. Po prostu znam z historii współczesnej Polski i świata lepszych ministrów edukacji.