Rzadko zdarza się okazja, by móc wpleść hobby w tematykę pasji i zainteresowań zawodowych. Za sprawą incydentu z udziałem Jirziego Tlustego mogę z tego skorzystać.
19-letni Czech jest pierwszorocznym zawodnikiem Toronto Maple Leafs, zespołu hokejowego występującego w lidze NHL. Gra obiecująco,
wróży mu się długą i dobrą karierę w zawodowym hokeju. Póki co Tlusty jest oczywiście mało znany i ma się przede wszystkim uczyć - także życia. Ostatnia surowa lekcja, jaką odebrał, była związana z poczuciem bezpieczeństwa, brakiem anonimowości i zagrożeniami prywatności w internecie. Jirzi flirtował przez Sieć z pewną młodą niewiastą i wysłał jej swoje nagie zdjęcia... które dziwnym trafem wyciekły później do kanadyjskich plotkarskich serwisów. A z serwisów do tabloidów w Ontario... i sprawa stała się bardzo głośna.
Piszę o niej nie tylko dlatego, że oto młody zawodowy sportowiec padł w internecie ofiarą własnej głupoty i niedostatecznej wyobraźni... chociaż swoją drogą incydent z udziałem Tlustego może mieć większą wartość dydaktyczną dla młodzieży (przestroga) niż niejedna kampania społeczna. W każdym razie dla młodzieży z Ontario.
Bardziej interesująca - i krzepiąca - była reakcja społeczna w związku z incydentem. Co prawda Tlusty stał się pośmiewiskiem tabloidów z Toronto i okolic, jednak
gros społeczności miłośników hokeja, których jestem członkiem, stanęło w jego obronie. Nie chodzi nawet o wątek naruszenia prywatności, który podnoszono (niestety) nie dość często, ale o to, że każdy ma prawo do błędów młodości, bo każdy je popełnia - tak rozumiany
common sense objawił się bardzo wyraźnie. Osobiście nie spodziewałem się aż takiej jednomyślności, zupełnie niezależnej od fanowskiej proweniencji: na forach, o których wspomniałem, prześmiewcy Tlustego spotykali się raczej z ostracyzmem niż wsparciem. Otoczono nim natomiast samego zawodnika, co bardzo mi się podoba - chciałbym, aby takim samym otaczano każdą ofiarę nadużycia prywatności w Sieci.
Rzecz jasna młodemu napastnikowi wsparcia udzielił także cały zespół Klonowych Liści. Obrońca Wade Belak ocenił sprawę rzeczowo:
"It's obviously the price of being a young guy, coming in and playing for a month, having some success and having someone try to knock you down and embarrass you. We've lent our support to him and it's not a big deal, everyone's been caught with their pants down".W tym ostatnim zdaniu, nieco wręcz sentencjonalnym - Belak zdecydowanie nie uchodzi w NHL za intelektualistę - najlepiej werbalizuje się ów common sense o błędach młodości, które wszyscy popełniamy i o preferowanym sposobie ich traktowania. Nie wyśmiewaj drugiego tak, jak sam nie chciałbyś być wyśmiewany. Everyone's been caught...
.